Ekstraklasa w sezonie 2021/2022

W sezonie 2021/22 skuteczność naszych typów to 62%. Każdy kto postawił na nasze typy zgarnął kupony o wartości aż… 10000 zł!

Sezon 2021/22 Ekstraklasy ruszył 23 lipca. Jako że po raz pierwszy od wielu lat w lidze grało aż 18 zespołów, liczyła 34. kolejki. Każdy zespół rozegrał ze sobą dwa spotkania (dom i wyjazd), po czym poznaliśmy mistrza, zespoły uczestniczące w pucharach i trzech spadkowiczów.

Ekstraklasa 2021/2022 w pigułce

Ekstraklasa 2021/2022 w pigułce
Rozpoczęcie sezonu23 lipca 2021 r.
Liczba kolejek34
Koniec sezonuPo sezonie zasadniczym, 22 maja 2022 r.
Jakich typów nie będzieEkstraklasa – TOP 8, awans do grupy mistrzowskiej
Polski buk z najniższą marżąETOTO
Polski buk z najbogatszą ofertąSTS

Podsumowanie typów na Ekstraklasę 2021/2022

Można jednoznacznie stwierdzić, że ten sezon Ekstraklasy był udany dla naszej redakcji. Na pewno znacznie lepszą skuteczność osiągnęliśmy wiosną, która była mniej zaskakująca niż pierwsza część sezonu. Łącznie podaliśmy typy w 33. kolejkach Ekstraklasy sezonu 2021/2022.

Z 99 typów trafiliśmy aż 61, co daje bardzo dobry wynik blisko 62% skuteczności. Pod względem finansowym wyszliśmy na zero, z niewielką stratą. Mogło być lepiej, ale jak na tak dość nieprzewidywalną ligę, uznajemy to za akceptowalny wynik. Szczególnie że w każdej kolejce próbowaliśmy podawać dokładnie 3 typy, a nie zawsze byliśmy pewni, co do wszystkich propozycji.

Mamy nadzieję, że pomogliśmy Ci wybrać propozycje, które dały zarobić. Z samych trafionych typów, nie licząc podatku, który można obchodzić przez różne promocje i grając płaską stawką 100 złotych na typ, wygrane kupony osiągnęły wartość blisko 10 000 złotych.

Najbardziej żałujemy kilku typów długoterminowych, w tym tych z udziałem warszawskiej Legii. Z kolei wiosną zawiodła nas Jagiellonia. Liczyliśmy na to, że po przyjściu Piotra Nowaka zespół z Białegostoku zacznie grać zdecydowanie lepiej, a nic takiego nie miało miejsca. Jednocześnie udało się trafić kilka dobrych, wysokich kursów.

Z typami, już na sezon 2022/2023 wracamy pod koniec lipca. Szykuje się kolejna dość dziwna kampania, z mistrzostwami świata w trakcie. Mimo wszystko będziemy próbować podawać typy, które według nas mają największe szanse powodzenia. Pamiętaj jednak, żeby nie polegać tylko na innych, ale osobiście również analizować każdy typ.

Które typy na Ekstraklasę były pewniakami w sezonie 2021/2022?

Po zdobyciu tytułu w 2021 roku Legia była samodzielnym liderem w mistrzowskich tytułach. Stołeczny zespół ma ich 15, wyprzedzając Ruch Chorzów i Górnik Zarze (po 14). Kolejna w zestawieniu jest Wisła Kraków (13). Nie wydaje się, aby Wisła czy Górnik mogły wygrać ligę w tym sezonie. Ruch nie ma takich możliwości również dlatego, że gra na niższym szczeblu rozgrywkowym.

Czy to oznacza, że możesz ciemno stawiać na Legię? Pamiętaj, że podobnie jak inne ligi, również, jeśli jest to Ekstraklasa, typy bukmacherskie nigdy nie powinny być traktowane jako pewniaki. Im szybciej zrozumiesz, że pewniaków nie ma, tym lepiej.

Ekstraklasa – przewidywania na rundę wiosenną sezonu 2021/2022

Po kilku tygodniach przerwy Ekstraklasa wróciła do gry. Jako że jesienią drużyny rozegrały aż 19 serii gier, wiosną kolejek było tylko piętnaście. Po nich poznaliśmy mistrza Polski, dwie drużyny, które wystąpiły w Lidze Konferencji oraz trzech spadkowiczów.

Wydaje się, że na autostradzie do mistrzostwa Polski jest poznański Lech. Po słabym zeszłym sezonie w bieżących rozgrywkach „Kolejorz” grał bardzo dobrze i punktował w miarę regularnie. O czym należy wspomnieć, zimą do Lecha trafił Dawid Kownacki, który na pewno będzie wzmocnieniem siły ofensywnej zespołu ze stolicy Wielkopolski.

Spore szanse na utrzymanie miejsca na podium miała Pogoń Szczecin i Raków Częstochowa. Wysoką pozycję po jesieni zajmowali też Lechia Gdańsk, Radomiak Radom, Wisła Płock, Stal Mielec czy Górnik Zabrze. Wydawało nam się jednak, że zwłaszcza trzy ostatnie zespoły wiosną powinny grać słabiej.

Natomiast lepiej niż jesienią powinno być w Białymstoku i Gliwicach. Do Piasta dołączył m.in. dobrze znany polskim kibicom Kamil Wilczek, choć do Warszawy przeniósł się Patryk Sokołowski. Natomiast w Białymstoku postawiono na nowego szkoleniowca, którym został Piotr Nowak. Na pewno lepiej grała  też warszawska Legia, choć drużynę opuściło lub opuści kilku ważnych zawodników.

Oni opuścili Ekstraklasę:

Wiosną gra nie była tak widowiskowa, jak jesienią, o ile w ogóle można mówić o takiej w przypadku Ekstraklasy. Ligę opuściło kilku dobrych obcokrajowców: Jesús Jiménez (Górnik Zabrze), André Martins, Mahir Emreli, Luquinhas (wszyscy Legia), Erik Expósito (Śląsk Wrocław) czy Yaw Yeboah (Wisłą Kraków). Ligę opuszcza też Kacper Kozłowski (Pogoń Szczecin).

Oni trafili do Ekstraklasy:

Jest też kilka ciekawych transferów do Ekstraklasy, np.: Piotr Nowak (trener, Jagiellonia Białystok), Dawid Kownacki (Lech Poznań), Paweł Wszołek (Legia), Kamil Wilczek (Piast Gliwice), Joseph Colley, Fernández Teijeiro, Zdeněk Ondrášek, Karl Sebastian (wszyscy Wisła Kraków), Aleksandar Šćekić (Zagłębie Lubin).

Podsumowanie rundy jesiennej 2021/2022 w Ekstraklasie

Runda jesienna sezonu 2021/2022 Ekstraklasy przyniosła mnóstwo zaskakujących rozstrzygnięć. Oczywiście najbardziej na minus zaskoczyła Legia Warszawa, co widać też w naszych typach. Jednak są też plusy, w tym postawa Stali Mielec, Wisły Płock, a także Radomiaka Radom.

W całej rundzie jesiennej trafiliśmy 17 typów, podczas kiedy 18 było nietrafionych, a 3 skończyły się zwrotem postawionej stawki. Jeżeli grasz z nami regularnie, wiesz już, że lubimy obstawiać zakłady długoterminowe. Tym razem było podobnie i wiele zakładów jeszcze czeka na rozliczenie (16 zakładów). Wprawdzie są tam typy, które nie wejdą, głównie związane z postawą warszawskiej Legii, ale widzimy też wysokie trafione kursy, np.:

  • Lech Poznań mistrzem Polski (2.25, Betclic),
  • Radomiak Radom – Górnik Łęczna (kto wyżej na koniec sezonu). Typ: Radomiak Radom (1.55, TOTALbet),
  • Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin (kto wyżej na koniec sezonu). Typ: Śląsk Wrocław (1.75, TOTALbet)
    Lech Poznań w TOP3. Typ: Tak (2.00, STS).

Mimo wszystko liczymy na to, że wiosna będzie bardziej udana, a drużyny nie zafundują piłkarskim kibicom takiego rollercoastera.

Jak typowaliśmy Ekstraklasę po przerwie?

Jeśli szukałeś ciekawych typów bukmacherskich, na pewno Ekstraklasa daje duże możliwości. Przede wszystkim masz łatwy dostęp do kluczowych informacji o składach i absencjach. Prześledź, jak drużyny radziły sobie w meczach bezpośrednich, czy dany zespół nie bierze udziału w europejskich pucharach, a także jak wygląda jego sytuacja kadrowa. Przed sezonem w każdym klubie doszło do rotacji w kadrach, m.in.:

  • Legia – do Warszawy przybyli m.in. Joel Abu Hanna, Mahir Emreli, Mattias Johansson, Lindsay Rose czy Josué. Ten ostatni to Portugalczyk, który na swoim koncie ma nawet 4 mecze w pierwszej reprezentacji swojego kraju. Po stronie strat należy wpisać m.in. następujących piłkarzy: Walerian Gwilia, Igor Lewczuk, Joel Valencia, Marko Vešović czy Paweł Wszołek.
  • Lech – latem sporo działo się też w Lechu. Na Bułgarską zawitali lub powrócili m.in. Đorđe Crnomarković, Barry Douglas, João Amaral, Joel Pereira, Radosław Murawski czy Artur Sobiech. Największym ubytkiem jest odejście do Niemiec Tymoteusza Puchacza.

Podobnie aktywnie w letnim okienku transferowym było w innych kubach. Już sfinalizowane transfery, ale i plotki transferowe znajdziesz w serwisie 90 minut.

Kto był królem? Pewne typy na najlepszego strzelca Ekstraklasy 2021/22

Oczywiście nie dało się wskazać, kto na pewno strzeli najwięcej bramek w sezonie. Istniało jednak duże prawdopodobieństwo, że król strzelców Ekstraklasy był zawodnikiem zagranicznym. Wystarczyło posłużyć się tutaj statystykami z przeszłości.

  • Król strzelców 2010: Lewandowski (18 bramek), 2011: Frankowski (14), 2012: Rudņevs (22), 2013: Demjan (14), 2014: Robak (22), 2015: Wilczek (20), 2016: Nikolić (28), 2017: Paixao, Robak (18), 2018: Carlitos (24), 2019: Angulo (24), 2020: Gytkjaer (24), 2021: Pekhart (22).

Widać wyraźnie, że od kilku lat to zagraniczni napastnicy zdobywają najwięcej bramek w lidze. Nie jest powiedziane, że teraz będzie podobnie, jednak biorąc pod uwagę wskazania bukmacherów, Ekstraklasa w sezonie 2021/2022 będzie mieć zagranicznego króla strzelców.

Patrząc na kursy, największe szanse dawano napastnikom Legii Warszawa (Emreli, Pekhart) i Lecha (Ishak). Przewidzieliśmy, że Legia zagra jesienią w fazie grupowej europejskich pucharów, stąd zwłaszcza Emreli w lidze może grać mniej. Nie są to pewne typy na Ekstraklasę, ale ciekawie wygląda zakład, że króla zdobędzie Ishak. Oczywiście, o ile nie dopadną go urazy i zimą nie zamieni on przynależności klubowej.

Kto spadł w sezonie 2021/22? Pewne typy na spadkowicza z Ekstraklasy

Zakłady na króla strzelców trudno uznać za pewne typy na Ekstraklasę. O wiele większe szanse powodzenia dawały zakłady na wytypowanie spadkowicza. O ile w związku z poszerzeniem ligi w poprzednim sezonie Ekstraklasę opuszczał tylko jeden zespół, o tyle w kampanii 2021/2022 będą to aż trzy drużyny. Jeżeli spojrzysz na kursy na spadek z Ekstraklasy, wyraźnie widać, że jeden z zespołów jest niemal murowanym kandydatem do spadku.

Mowa o Górniku Łęczna, którego szanse na pozostanie w elicie stoją najniżej. Beniaminek z Łęcznej jest uznawany za najsłabszy zespół Ekstraklasy 2021/22. Wśród kandydatów do spadku jest też beniaminek z Niecieczy, a także Stal Mielec. Pośród drużyn, które mają już dłuższy staż w najwyższej klasie rozgrywkowej, kandydatami do spadku są m.in. Cracovia czy Wisła Płock.

Nowi w Ekstraklasie. Kursy na beniaminków

Jeżeli regularnie obstawiasz ligę, jaką jest Ekstraklasa, typowanie wyników może iść Ci średnio. Nie jest tajemnicą, że w tej lidze każdy może wygrać z każdym, co pokazał choćby poprzedni sezon.

Zazwyczaj najniżej ocenia się beniaminków i po części podobnie jest w tym sezonie. Jeśli spojrzeć na kursy na Ekstraklasę, bukmacherzy nie dają większych szans na utrzymanie beniaminkowi z Łęcznej, co jest zgodne z naszymi przewidywaniami. Wciąż nie wiemy do końca, na co stać Termalicę Bruk-Bet Nieciecza.

Natomiast przewidujemy, że plusa na końcu sezonu być może uda się postawić przy Radomiaku Radom. Już na początku rozgrywek zespół ten zremisował z poznańskim Lechem i wygrał z Legią, dlatego może być miłą niespodzianką kampanii 2021/2022.

Ekstraklasowicze w europejskich pucharach. Pewne typy z Ekstraklasy

W tym sezonie polskie drużyny w kwalifikacjach europejskich pucharów radzą sobie dość dobrze. Pewny udział w fazie grupowej LM, LE lub Ligi Konferencji ma już warszawska Legia. Wciąż o fazę grupową Ligi Konferencji walczą też Śląsk Wrocław i Raków Częstochowa (stan na 10.08.21).

Zanim polskie drużyny odpadły z pucharów, a być może przez całą jesień, jeżeli grały w fazie grupowej, dobrym wyborem były typy przeciwko tym zespołom. Dobrym przykładem jest tutaj poznański Lech, który rok temu wywalczył awans do fazy grupowej Ligi Europy i nie potrafił grać na dwóch frontach, regularnie tracąc punkty w lidze.

Czas pokaże, czy z Legią, a może i Śląskiem czy Rakowem, będzie podobnie. Jednak nie ulega wątpliwości, że gra w lidze i w pucharach wymaga równej i szerokiej kadry, a takowej polskie zespoły nie mają. Nic dziwnego, że typy ekspertów często zahaczają o niespodzianki przeciwko pucharowiczom w meczach ligowych. Przekonują do tego również kursy na Ekstraklasę. Na przykład Legia jest faworytem w każdym meczu bez względu na wszystko, a kursy na jej rywali zwykle są bardzo atrakcyjne.

Ciekawe zakłady na Ekstraklasę sezonu 2021/22

W tym miejscu znajdziesz ciekawe zakłady na Ekstraklasę. To moje typy: eksperta od Ekstraklasy. Każdego tygodnia wyszukuję dla Ciebie trzy propozycje pośród oferty pre-match i zakładów długoterminowych.

Jako że początek sezonu to duża niewiadoma, typy ekspertów na Ekstraklasę znajdziesz tu od pierwszej kolejki.

34. kolejka

Pogoń Szczecin – Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Typ: Pogoń Szczecin over 1,5 bramki (1.43, Betclic) Na kolejkę przed zakończeniem zmagań w sezonie 2021/2022 Ekstraklasy w zasadzie wszystko jest już jasne. Jedyną niewiadomą z ważnych miejsc jest jedynie to, kto zajmie drugie miejsce. Mistrzem został Lech Poznań, a o drugą lokatę walczą Raków Częstochowa i Pogoń Szczecin. Obecnie w lepszej sytuacji jest zespół z Częstochowy, który ma dwa punkty przewagi i domowy mecz z Lechią Gdańsk. Pogoń także przed własną publicznością zmierzy się ze spadkowiczem z Niecieczy i jest zdecydowanym faworytem tego pojedynku. Wydaje nam się, że Pogoń będzie chciała z przytupem zakończyć sezon. Szczególnie że nawet jeżeli zajmie 3. miejsce i tak będzie to spory sukces klubu ze Szczecina. Jak zauważyliśmy wyżej, zespół z Małopolski spadł już na zaplecze Ekstraklasy. Być może będzie chciał godnie pożegnać się z najwyższą klasą rozgrywkową w Polsce, aczkolwiek stawiamy, że Pogoń ten mecz wygra, a jeżeli tak będzie, to medaliści powinni przynajmniej 2-krotnie pokonać bramkarza gości.
Lech Poznań – Zagłębie Lubin. Typ: Lech Poznań over 1,5 bramki (1.38, STS) Lech to świeżo upieczony mistrz Polski. Wprawdzie nie udało się zdobyć dubletu, ale mistrzostwo na 100-lecie klubu jest bardzo ważne i było celem w tym sezonie. W ostatnim meczu tegorocznej kampanii zespół ze stolicy Wielkopolski zmierzy się z Zagłębiem Lubin i oczywiście jest zdecydowanym faworytem tego pojedynku. Zagłębie przez długi czas walczyło o utrzymanie i zaglądało im w oczy widmo spadku. Ostatecznie klub z Dolnego Śląska zdołał utrzymać się w najwyższej klasie rozgrywkowej, co jest najważniejsze. Wprawdzie w ostatnim czasie Zagłębie gra dosyć dobrze, aczkolwiek na klub z Poznania może to być za mało. Liczymy na to, że Lech wygra ten pojedynek. Szczególnie że o koronę króla strzelców wciąż walczy Szwed Ishak, który ma obecnie tyle samo bramek, co Ivi Lopez z Rakowa Częstochowa. Wydaje nam się, że Lech powinien wygrać ten mecz. Jako że zwłaszcza przy Bułgarskiej gospodarze są bardzo groźni dla rywali, liczymy na to, że defensywa "Miedziowych" skapituluje przynajmniej 2-krotnie.
Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.60, Betcris) Tegoroczny sezon zwłaszcza dla klubu z Dolnego Sląska był mało udany. Wydawało się, że zespół z Wrocławia może nawet opuścić Ekstraklasę. Ostatecznie Śląsk utrzymał się w najwyższej klasie rozgrywkowej, a sezon kończy domowym meczem z Górnikiem. Liczymy na to, że drużyny, które nie grają już w zasadzie o nic, stworzą sobie po kilka okazji i wykorzystają przynajmniej po jednej z nich. Szczególnie bramkostrzelny jest tutaj Górnik Zabrze, który strzela sporo goli, ale przy tym ma dość słabą defensywę. Wiosną w meczach wyjazdowych Górnik nie zdobył ani nie stracił gola zaledwie raz. W sześciu innych spotkaniach ligowych zawsze padały gole z obydwu stron. Liczymy, że tym razem będzie podobnie.

33. kolejka

Warta Poznań – Lech Poznań. Typ: Lech (1.50, LV BET) Dosyć nieoczekiwanie Raków Częstochowa zgubił punkty w domowym meczu przeciwko Cracovii. W związku z tym Lech znowu ma wszystko w swoich głowach, nogach i rękach, żeby sięgnąć po mistrzostwo Polski. Na dwie kolejki przed końcem sezonu 2021/2022 "Kolejorz" ma dwa punkty przewagi nad zespołem spod Jasnej Góry. W 33. serii gier Lech czeka derbowy pojedynek z Wartą Poznań. Może się wydawać, że gospodarze na pewno nie odpuszczą dla klubu zza miedzy. Jednak Warta ma już pewne utrzymanie. Co więcej, Lech nie traktuje drugiego klubu z Poznania jako wroga. Stosunki między kibicami są raczej obojętne. W końcu należy pamiętać, że Warta domowe spotkania rozgrywa na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim. Stawiamy na Lecha, który po prostu musi wygrać dwa ostatnie mecze w sezonie i sięgnąć po mistrzostwo, które będzie uhonorowaniem 100 lat istnienia klubu ze stolicy Wielkopolski.
Stal Mielec – Śląsk Wrocław. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.70, Betcris) Żadna z drużyn nie jest jeszcze pewna utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej, dlatego mecz powinien być emocjonujący. Gospodarze na wiosnę grają bardzo słabo. W całej rundzie wiosennej Stal zdobyła tylko 8 punktów i byłaby jednym z głównych kandydatów do spadku, gdyby nie dobra jesień. Teraz do Mielca przyjedzie Śląsk Wrocław, który również radzi sobie beznadziejnie, a jeżeli już punktuje, to zazwyczaj są to remisy. Śląsk w lidze nie wygrał od końcówki marca i jest w jeszcze gorszej sytuacji niż Stal. Wydaje nam się, że oba zespoły zagrają o pełną pulę, bo nie może być inaczej. Stąd poszukamy typu na bramki z obydwu stron. Po stracie bramki przez jeden z zespołów mecz powinien się otworzyć. Obie drużyny mają dość słabe defensywy, a więc każda ze stron powinna sobie stworzyć po kilka dobrych okazji do pokonania bramkarza rywali.
Zagłębie Lubin – Raków Częstochowa. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.77, STS) Bramek z obydwu stron poszukamy także w pojedynku "Miedziowych" z Rakowem. Zagłębie w ostatniej serii gier rozbiło Radomiaka, aplikując zespołowi z Radomia aż 6 bramek i to na boisku rywala. Wydaje się, że ofensywa zespołu z Dolnego Śląska ma się coraz lepiej. W ostatnich 3 meczach ligowych Zagłębie zdobyło bowiem aż 10 goli. Po drugiej stronie mamy Raków Częstochowa, a więc drużynę, która wciąż myśli o dublecie i do zdobytego Pucharu Polski chce dołożyć mistrzostwo. Niestety, po remisie z Cracovią nie wszystko jest już w rękach zespołu prowadzonego przez Marka Papszuna. Jednak Raków jest w tym meczu faworytem i liczymy, że z jego strony bramka to absolutne minimum. Stąd nasz typ na przynajmniej jednego gola obydwu drużyn.

32. kolejka

Legia Warszawa – Górnik Zabrze. Typ: Legia (1.47, Etoto) Legia teoretycznie może jeszcze pożegnać się z Ekstraklasą, chociaż wydaje się, że jest to bardzo mało realny scenariusz. Podobnie w przyszłym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej będzie grać Górnik. Na obecnym etapie zdecydowanie bardziej powinno zależeć gospodarzom. Szczególnie że Legia ponownie ma fatalną passę kilku porażek z rzędu. Górnik to drużyna, która na wyjazdach radzi sobie znacznie słabiej niż przed własną publicznością. Wprawdzie w ostatnim meczu wyjazdowym zespół z Zabrza pokonał Zagłębie Lubin, ale w delegacji jest raczej dostarczycielem punktów dla gospodarzy. Liczymy, że teraz będzie podobnie, a drużyna ze stolicy wygra lub przynajmniej zremisuje. Wówczas bukmacher zwróci nam stawkę.
Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Typ: Śląsk Wrocław strzeli bramkę (1,47, STS) Wprawdzie Pogoń wciąż liczy się w grze o mistrzostwo Polski, ale wydaje nam się, że sprawę tytułu rozstrzygną między sobą zawodnicy Lecha Poznań oraz Rakowa Częstochowa. Pogoń jest trzecia i traci do tych drużyn trzy punkty. O ile w Szczecinie sezon mogą zaliczyć do udanych, bo na pewno skończą go na podium, o tyle we Wrocławiu może być to totalna porażka. Śląsk jest bowiem tuż nad strefą spadkową i poważnie zagląda mu w oczy widmo spadku. Mimo iż zdecydowanym faworytem są goście, wydaje nam się, że gospodarze tanio skóry nie sprzedadzą i postawią się ekipie ze Szczecina. Stawiamy, że Śląsk zdobędzie w tym spotkaniu przynajmniej bramkę.
Lechia Gdańsk – Stal Mielec. Typ: Lechia (1.68, Etoto) Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zespół z Gdańska w przyszłym sezonie będzie grać w Lidze Konferencji. Stanie się tak, jeżeli zajmie na koniec sezonu 4. miejsce w Ekstraklasie. Na razie Lechia ma 3 punkty przewagi nad Piastem Gliwice i w najbliższej kolejce mecz domowy ze Stalą Mielec. Stal wiosnę ma fatalną, chociaż w ostatniej serii gier piłkarze z Mielca pokonali warszawską Legię. Co innego Lechia, która przede wszystkim punktuje przed własną publicznością. Stąd liczymy na to, że tym razem będzie podobnie. Szczególnie że Piast ma ciężki domowy mecz z walczącym o mistrzostwo Polski poznańskim Lechem. Lechia ma więc szansę umocnić się na 4. pozycji w tabeli.

31. kolejka

Jagiellonia Białystok – Śląsk Wrocław. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.74, STS) Wprawdzie tabela tego nie odzwierciedla, ale mamy wrażenie, że obie drużyny to zespoły ofensywne. Co nie ulega wątpliwości i Jagiellona, i Śląsk nie radzą sobie najlepiej w defensywie. Stąd liczymy na to, że obie drużyny stworzą sobie po kilka sytuacji na stadionie w Białymstoku i przynajmniej po razie pokonają bramkarza rywali. Wydaje się, że zaangażowania zabraknąć nie powinno. W razie porażki oba zespoły postawią się pod ścianą i realnie zajrzy im w oczy widmo spadku. Liczymy na mecz walki i przynajmniej po bramce z obydwu stron.
Stal Mielec – Legia Warszawa. Typ: Legia – remis nie ma zakładu (1.53, Etoto) Obie drużyny są w słabej formie, ale na pewno wynik w całym sezonie jest znacznie gorzy dla zespołu z Warszawy. Legia nie tylko nie obroni mistrzostwa Polski, ale w przyszłym roku nie będzie nawet grać w europejskich pucharach. Co więcej, w dalszym ciągu nie wiadomo, kto w przyszłym sezonie będzie trenerem zespołu ze stolicy. Mimo wszystko w Warszawie podkreślają, że chcą jak najlepiej grać do końca sezonu. Wprawdzie jest w tym sporo kurtuazji, ale w dalszym ciągu Legia jest zdecydowanie silniejsza niż drużyna z Mielca. Wydaje się, że gdyby nie dobra jesień, Stal byłaby dziś jednym z głównych kandydatów do spadku. Na wiosnę zespół ten wygrał tylko raz. Oprócz tego dwa mecze zremisował i poniósł aż 9 porażek. Jako że Legia nie gra już o nic, a gospodarze są coraz bliżej strefy spadkowej, pójdziemy w zakład, że w razie remisu bukmacher zwróci nam stawkę.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Wisłą Płock. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.71, Betcris) Gospodarze mają już tylko iluzoryczne szanse na pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wydaje się to mało prawdopodobne i w przyszłym sezonie zespół z Małopolski będzie grać na zapleczu Ekstraklasy. Mimo wszystko Termalica walczy do końca, czego potwierdzeniem było wysokie zwycięstwo w ostatnim wyjazdowym meczu ze Śląskiem Wrocław. Po drugiej stronie mamy zespół "Nafciarzy". Wisła Płock w zasadzie nie gra już o nic. Szanse na zajęcie czwartego miejsca, które daje szanse startu w kwalifikacjach Ligi Konferencji, są tylko matematyczne. Oczywiście Wiśle Płock nie grozi także spadek. Warto zauważyć, że wiosną w meczach wyjazdowych zespół z Mazowsza bramki nie zdobył tylko w spotkaniu z Rakowem Częstochowa. Liczymy więc na to, że uda im się pokonać bramkarza gospodarzy, a swoje dorzuci także Termalica.

30. kolejka

Lech Poznań – Stal Mielec. Typ: Lech -1,5 bramki (1.62, Etoto) Wprawdzie Stal Mielec nie ma jeszcze pewnego utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale i Lech jest wciąż w walce o mistrzostwo Polski. Dlatego w tym meczu idziemy zdecydowanie w zespół "Kolejorza". Drużyna z Poznania jest groźna szczególnie przed własną publicznością. Bezsprzecznie jakość piłkarska jest po stronie drużyny ze stolicy Wielkopolski. Nie lubimy stawiać zakładów typu handicap, ale w tym spotkaniu pójdziemy w taki zakład, gdyż kurs na czyste zwycięstwo faworytów jest zbyt niski. Liczymy na to, że Lech będzie przeważać od początku do końca i wygra ten pojedynek różnicą przynajmniej dwóch bramek.
Raków Częstochowa – Górnik Łęczna. Typ: Raków (1.37, Etoto) Po jednej stronie mamy drużynę, która wciąż walczy o mistrzostwo Polski. Z drugiej strony jest Górnik Łęczna, który ma już tylko iluzoryczne szanse na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Stąd idziemy w zespół, który w tym sezonie może sięgnąć po podwójną koronę. Warto bowiem przypomnieć, że zespół Marka Papszuna zagra także w finale Pucharu Polski. Inny wynik niż pewne zwycięstwo zespołu spod Jasnej Góry będzie olbrzymią niespodzianką. Szczególnie w tej fazie sezonu, kiedy każda strata punktów może oznaczać, być albo nie być dla tytułu mistrza Polski.
Lechia Gdańsk – Warta Poznań. Typ: Lechia Remis nie ma Zakładu (1.48, Etoto) Na pięć meczów przed zakończeniem sezonu 2021/2022 Lechia Gdańsk ma realne szanse, aby wystąpić w europejskich pucharach. Wprawdzie zespół z Gdańska na pewno nie ukończy rozgrywek na podium, ale ma duże szanse, żeby uplasować się na 4. miejscu w tabeli. Jeżeli tak się stanie, Lechia zagra w eliminacjach Ligi Konferencji, ponieważ w finale Pucharu Polski zagrają Lech Poznań i Raków Częstochowa. Lechia znakomicie spisuje się przede wszystkim przed własną publicznością. Jako że w ostatniej serii gier drużyna z Gdańska w końcu zapunktowała na wyjeździe, u siebie powinno być łatwiej. Szczególnie że Warta to zespół, któremu w zasadzie nic nie grozi. Klub z Poznania raczej nie spadnie z Ekstraklasy. Tym bardziej wydaje się, że to gospodarze będą bardziej zmotywowani do tego, aby sięgnąć po 3 punkty, które przybliżą ich do 4. miejsca na koniec sezonu. Na wszelki wypadek ubezpieczamy się zakładem, w którym w przypadku remisu otrzymamy zwrot stawki.

29. kolejka

Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk. Typ: Lechia strzeli gola (1.60, Etoto) Zespół z Gdańska przed własną publicznością i w delegacji to dwie zupełnie inne drużyny. O ile w Gdańsku Lechia gra wyśmienicie i nie boi się nikogo, o tyle na wyjazdach nie jest już postrachem, a dostarczycielem punktów. Nie jest wykluczone, że teraz będzie podobnie, aczkolwiek w końcu drużyna ta musi zacząć punktować także na wyjazdach. Szczególnie że wciąż walczy o 4. miejsce w tabeli na koniec sezonu, które zapewni udział w kwalifikacjach Ligi Konferencji. Nie postawimy jednak na zwycięstwo Lechii. Pójdziemy w zakład, że goście zdobędą bramkę. Górnik w zasadzie nie gra już o nic. Wprawdzie ma jeszcze matematyczne szanse na czwarte miejsce, ale nie wierzą w to chyba nawet najbardziej fanatyczni kibice tego zespołu. Stąd punkty gości nie są wykluczone. Tym bardziej powinno udać się coś strzelić, chociaż w tym roku na wyjeździe Lechia rozegrała już cztery ligowe mecze i zdobyła w nich tylko jednego gola. Oby teraz podreperowała tę zawstydzającą statystykę.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Raków Częstochowa. Typ: Raków (1.70, LV BET) Wydaje się, że gospodarze pożegnają się z najwyższą klasą rozgrywkową przynajmniej na jeden sezon. Podobnie jak Górnik Łęczna, także Termalica nie ma już wielkich szans na utrzymanie w Ekstraklasie. Wprawdzie zespół ten na wiosnę gra nieźle, strata do bezpiecznego miejsca jest już na tyle duża, że raczej nie uda się jej nadrobić w trakcie sześciu kolejek. Szczególnie że zespół z Małopolski nie ma łatwych spotkań, czego przykładem jest mecz z Rakowem. Wprawdzie drużyna spod Jasnej Góry w ostatnim spotkaniu tylko zremisowała u siebie ze Śląskiem Wrocław, ale trzeba pamiętać, że Raków był po meczu 1/2 finału Pucharu Polski z Legią Warszawa. Zespół Marka Papszuna awansował do finału, ale przed spotkaniem z Lechem ma jeszcze trzy spotkania ligowe, w tym dwa z zespołami, które najprawdopodobniej opuszczą Ekstraklasę (Termalica i Łęczna) oraz trudny pojedynek z Pogonią. Jeżeli Raków chce walczyć o mistrza, z zespołami pokroju Termalici po prostu musi wygrywać.
Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin. Typ: Pogoń – remis nie zakładu (1.52, STS) Dość niespodziewanie szczecińska Pogoń uległa w ostatniej serii gier przed własną publicznością Wiśle z Płocka i straciła prowadzenie w tabeli. Sytuacja nie jest jednak zła. Na sześć kolejek przed zakończeniem Pogoń jest 2. w tabeli i ma tyle samo punktów, co Lech Poznań i Raków Częstochowa. W tym spotkaniu idziemy w stronę zespół gości, który nie powinien przegrać drugiego spotkania z rzędu. Dlatego zabezpieczamy się remisem i zwrotem stawki, jeżeli dojdzie do podziału punktów. Kadrowo na pewno zdecydowanie lepiej wygląda Pogoń. Jednak Jagiellonia w ostatnich dwóch meczach zaczęła punktować. W dwóch spotkaniach musiała gonić wynik, ale ostatecznie wygrała z Zagłębiem i zremisowała z Radomiakiem. Teraz przyjdzie jej zagrać ze znacznie lepszą drużyną i wydaje nam się, że może być trudno o trzy punkty.

28. kolejka

Radomiak Radom – Jagiellonia Białystok. Typ: Radomiak Radom – remis nie ma zakładu (1.65, Etoto) Wydaje się, że po szczęśliwym zwycięstwie nad Zagłębiem Lubin piłkarze gości mogą nieco odetchnąć. Jagiellonia oddaliła się od strefy spadkowej i w tym sezonie raczej nie pożegna się z Ekstraklasą. Mimo wszystko podopieczni Piotra Nowaka w dalszym ciągu grają dość siermiężną piłkę. Co gorsza, kontuzji mięśniowej w spotkaniu z "Miedziowymi" nabawił się Tomas Prikryl, który nie zagra przez kilka tygodni. Radomiak to obecnie piąta drużyna w tabeli. Drużyna z Radomia walczy o czwarte miejsce, co przy zwycięstwie Lecha lub Rakowa w Pucharze Polski, da występ w europejskich pucharach. Dla Radomiaka na pewno byłby to ogromny sukces. Zespół gospodarzy przed własną publicznością gra bardzo solidnie. Dlatego stawiamy, że Radomiak nie przegra tego spotkania. Jeżeli obydwie drużyny podzielą się punktami, otrzymamy zwrot stawki.
Lechia Gdańsk – Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Typ: Lechia Gdańsk (1,77, LV BET) Podobnie jak Radomiak, także i Lechia ma nadzieję, że Puchar Polski zdobędzie ktoś z dwójki Lech Poznań lub Raków Częstochowa. Wówczas wystarczyłoby zająć czwarte miejsce, żeby grać w europejskich pucharach. Lechia jest obecnie właśnie na 4. miejscu w tabeli. O ile zespół z Gdańska kompletnie nie radzi sobie w delegacji, o tyle na własnym obiekcie prezentuje się bardzo solidnie. W tym roku punkt wywiozła stąd tylko krakowska Wisła. Liczymy, że teraz piłkarze gospodarzy ponownie nie zawiodą swoich kibiców i trzy "oczka"zostaną w Gdańsku. Zespół z Niecieczy jest na przedostatnim miejscu w tabeli i nie daje mu się wielkich szans na pozostanie w elicie. Wprawdzie w ostatnim czasie Termalica gra całkiem nieźle, nie jest to zespół, który stać na regularne punktowanie. Jako że jest to jedna z najsłabszych drużyn w Ekstraklasie, a teraz notuje passę dwóch meczów bez porażki, stawiamy, że gościom powinie się noga. Zwłaszcza że przyjdzie im zagrać na naprawdę trudnym terenie.
Lech Poznań – Legia Warszawa. Typ: Lech Poznań (1.62, Etoto) Z pewnością jest to hit tej serii spotkań, chociaż tylko jeden zespół z tej dwójki bije się w tym sezonie o najwyższe cele w Ekstraklasie. Lech jest na razie trzeci, ale wciąż to właśnie drużynie Macieja Skorży daje się największe szanse na triumf w Ekstraklasie. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ "Kolejorz" ma zdecydowanie najsilniejszą kadrę. Lech bardzo dobrze gra zwłaszcza przy Bułgarskiej, chociaż i tutaj piłkarzom gospodarzy przytrafiła się wpadka z Rakowem Częstochowa. Mimo wszystko jest to obecnie zdecydowanie lepszy zespół od gości z Warszawy. Kibice wciąż aktualnych mistrzów Polski jeszcze do niedawna musieli drżeć o byt w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dziś Legii spadek już nie grozi, ale nie ma ona szans na miejsce w pierwszej trójce na koniec sezonu Ekstraklasy. Co gorsza, w wygranym meczu z Lechią Gdańsk urazu doznał Paweł Wszołek i czeka go kilka tygodni przerwy. Wszystko wskazuje więc na gospodarzy, którzy wciąż walczą o najwyższe cele w Ekstraklasie, a brak mistrzostwa byłby dużym zawodem.

27. kolejka

Jagiellonia Białystok – Zagłębie Lubin. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.82, STS) Z pewnością nie tak bieżący sezon wyobrażali sobie kibice w Białymstoku i Lubinie. Obydwie drużyny grają bardzo słabo i mają niewielką przewagę nad strefą spadkową. Jako że Jagiellonia i Zagłębie mają jedne z najsłabszych linii obrony w całej lidze, stawiamy, że każdy zespół przynajmniej raz trafi do bramki rywali. Jagiellonia przed własną publicznością w tym roku grała już 3-krotnie i ugrała w tych meczach tylko punkt, zdobywając przy tym zaledwie jedną bramkę. Liczymy na przełamanie. Lepiej w spotkaniach wyjazdowych prezentuje się Zagłębie (3 mecze, 4 punkty, 3 bramki). Mimo że ofensywa Jagiellonii i Zagłębia daje do myślenia, a obydwie drużyny zdobywają mało bramek, przy słabej grze w defensywie powinny stworzyć sobie po kilka okazji.
Legia Warszawa – Lechia Gdańsk. Typ: Legia DNB (1.47, Etoto) Kilka dni po tym spotkaniu Legia ma bardzo ważny mecz w ramach 1/2 finału Pucharu Polski. Jako że utrzymanie w Ekstraklasie powinno być już pewne, wydaje się, że zespół z Łazienkowskiej powinien skupić się właśnie na rozgrywkach Pucharu Polski. Szczególnie że w półfinale czeka Legię wyjazdowy pojedynek z Rakowem Częstochowa. Nie można więc wykluczyć, że gospodarze zagrają w słabszym składzie. Z drugiej strony zwycięstwo nad Lechią może poprawić atmosferę przed jakże ważnym meczem PP. Idziemy w zakład, że Legia nie przegra tego pojedynku. Szczególnie że Lechia na wyjazdach gra bardzo słabo. W delegacji drużyna z Gdańska przegrywa wiele meczów i traci mnóstwo bramek. Mamy nadzieję, że teraz będzie podobnie.
Śląsk Wrocław – Lech Poznań. Typ: Śląsk strzeli bramkę (1.74, STS) W pełni zasłużenie zdecydowanym faworytem tego pojedynku jest drużyna z Poznania. Lech wiosną gra znacznie słabiej niż jesienią, przez co drużyna prowadzona przez Macieja Skorżę jest dopiero na trzecim miejscu w tabeli, chociaż strata do Rakowa i Pogoni Szczecin jest minimalna. Śląsk w ostatnim czasie gra bardzo słabo i ma tylko 6 punktów przewagi nad strefą spadkową. Posadą za słabe wyniki zapłacił trener Jacek Magiera. Liczymy, że zadziała efekt nowej miotły. Szczególnie że w przerwie reprezentacyjnej zespół ze stolicy Dolnego Śląska może spokojnie przygotowywać się do tego pojedynku. Lech nie ma takiego komfortu, ponieważ kilku piłkarzy zostało powołanych na zgrupowania reprezentacji (Kędziora, Karlstrom, Kvekveskiri, Satka, Sykora) i kadry młodzieżowej (Skóraś, Kamiński, Marchwiński). Oprócz tego kontuzji doznał Bartosz Salamon. To wszystko sprawia, że stawiamy na bramkę dla gospodarzy.

26. kolejka

Lech Poznań – Jagiellonia Białystok. Typ: Lech Poznań (1.41, BETFAN) Ten mecz ma tylko jednego faworyta i jest nim zespół gospodarzy. Wszystko przemawia za Lechem, chociaż ten wiosną także nie gra szczególnie dobrze. Zespół prowadzony przez Macieja Skorżę nie tylko dał się dogonić dla Rakowa i Pogoni, ale został nawet przegoniony przez te zespoły. Na szczęście dla "Kolejorza" strata jest niewielka, ale żeby mieć szanse na mistrzostwo Polski, takie spotkania zespół ze stolicy Wielkopolski musi wygrywać. Szczególnie że przeciwnik również gra słabo. Wydawało się, że po objęciu stanowiska szkoleniowca Jagiellonii przez Piotra Nowaka, drużyna z Podlasia zacznie grać lepiej i piąć się w tabeli Ekstraklasy. Niestety, Jagiellonia jest dopiero dwunasta. Wprawdzie do szóstego Górnika Zabrze strata to tylko sześć punktów, ale taka sama jest przewaga nad znajdującą się strefie spadkowej krakowską Wisłą. Stawiamy na drużynę zdecydowanie lepszą potencjałem.
Raków Częstochowa – Legia Warszawa. Typ: Legia strzeli bramkę (1.54, Etoto) Nieco nieoczekiwanie dla nas Raków jest liderem tabeli Ekstraklasy. Wprawdzie byliśmy pewni, że drużyna Marka Papszuna ligę zakończy na pudle, ale myśleliśmy, że trudy sezonu dadzą się we znaki i Raków ostatecznie będzie trzeci. Na razie drużyna spod Jasnej Góry nie zamierza odpuszczać i chce zawalczyć o majstra. Przed Rakowem ciężki mecz z warszawską Legią. Chyba długo nie będziemy widzieć takich kursów na Raków w pojedynku z zespołem ze stolicy. Kurs na Legię jest kuszący, ale nie zaryzykujemy jej zwycięstwa, nie zagramy też zakładu z podpórką. Idziemy w zakład, że drużyna z Łazienkowskiej zdobędzie bramkę. Raków w obronie gra naprawdę solidnie, ale skoro gola zdobyła tu Stal Mielec, stać na to również zespół z Warszawy. Szczególnie że Legia w ostatnim czasie gra coraz lepiej i wydaje się, że spadek już jej nie grozi. Na pewno priorytetem jest Puchar Polski, ale przyda się zająć jak najwyższe miejsce w tabeli. Wszak każde zwycięstwo buduje morale zespołu. Gol dla wciąż aktualnych mistrzów Polski jest realny, a kurs na to zdarzenie całkiem niezły.
Pogoń Szczecin – Wisła Kraków. Typ: Pogoń (1.54, Etoto) Obydwie drużyny są na zupełnie innych biegunach. Z jednej strony mamy Pogoń Szczecin, która walczy o mistrzostwo Polski. Obecnie zespół "Portowców" jest na drugim miejscu w tabeli, ale jeżeli Raków potknie się z Legią, zwycięstwo nad Wisłą da ponowne liderowanie w tabeli. Pogoń gra naprawdę solidnie. Wprawdzie gospodarzom przydarzyła się wpadka w meczu z Lechem Poznań, ale ogólnie zespół Pogoni gra równo i dobrze. Wisła natomiast jest w końcówce tabeli i zespołowi "Białej Gwiazdy" zagląda w oczy widmo spadku. Wydaje nam się, że przynajmniej o punkt w Szczecinie gościom będzie bardzo trudno. Stawiamy na gospodarzy.

25. kolejka

Górnik Łęczna – Legia Warszawa. Typ: Legia – remis zwrot stawki (1.43, Etoto) Legia w końcu wydostała się ze strefy spadkowej, ale nadal nie może być pewna utrzymania w Ekstraklasie. Jednym z rywali, którzy również walczą o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, jest właśnie Górnik Łęczna. Górnik punktuje przede wszystkim przed własną publicznością. W Łęcznej potknął się bowiem nawet sam Lech Poznań. Nie można wykluczyć, że punkty na stadionie Górnika zgubi także Legia, aczkolwiek stawiamy, że zespół z Warszawy nie przegra tego pojedynku. Wydaje nam się, że wciąż znacznie silniejszą kadrę ma drużyna z Łazienkowskiej i żeby jak najszybciej utrzymać się w Ekstraklasie, Legia takie mecze musi wygrywać.
Wisła Kraków – Lech Poznań. Typ: Lech Poznań (1.62, Etoto) Wygląda na to, że znamy już trzy drużyny, które skończą bieżący sezon Ekstraklasy na podium. Najprawdopodobniej będą to drużyny Lecha Poznań, Pogoni Szczecin i właśnie Rakowa. Nie wiemy natomiast, kto sięgnie po mistrzostwo Polski, a kto zajmie 2. i 3. miejsce. Po ostatnim zwycięstwie w Poznaniu Raków cały czas walczy i ma szanse na majstra. Obecnie zespół prowadzony przez trenera Marka Papszuna ma tyle samo punktów, co trzeci w tabeli Lech i jedynie "oczko" straty do liderującej Pogoni Szczecin. Stal to ligowy średniak, który wiosną gra gorzej, niż w rundzie jesiennej. Zespół z Mielca stracił już punkty w meczach domowych z Górnikiem Zabrze, Pogonią Szczecin i Jagiellonią Białystok, w delegacji przegrał z Górnikiem Łęczna, a pokonał jedynie słabo grającą Wisłę Kraków. Bez wątpienia Raków jest zasłużonym faworytem i stawiamy, że trzy punkty zostaną pod Jasną Górą.
Raków Częstochowa – Stal Mielec. Typ: Raków (1.44, Etoto) Wielu ekspertów uważa, że Wisła to obecnie jedna z najsłabiej grających drużyn w Ekstraklasie i wydaje się, że jest w tym sporo racji. Należy pamiętać, że zespół "Białej Gwiazdy" znajduje się w strefie spadkowej i jest jednym z głównych kandydatów do spadku. Po drugiej stronie jest poznański Lech, chociaż wiosną "Kolejorz" gra słabiej niż jesienią. Wydawało się, że drużyna z Poznania pewnie zmierza po mistrzostwo Polski. Tymczasem podopieczni Macieja Skorży w tabeli są dopiero na trzecim miejscu za Pogonią Szczecin i Rakowem Częstochowa. Wydaje się, że takie mecze Lech powinien wygrywać. Kadra i forma na pewno po stronie gości.

24. kolejka

Lechia Gdańsk – Wisła Kraków. Typ: Lechia Gdańsk – remis zwrot stawki (1.49, STS) Lechia przed własną publicznością spisuje się naprawdę nieźle. Wiosną zespół z Gdańska pokonał u siebie Śląsk Wrocław i Lecha Poznań, a więc lidera Ekstraklasy. Znacznie gorzej Lechia radzi sobie w delegacjach. Wisła natomiast gra wiosną bardzo słabo. W czterech meczach ligowych piłkarze "Białej Gwiazdy" zdobyli tylko punkt i strzelili jedną bramkę. Co więcej, Wisła odpadła w 1/4 finału Pucharu Polski z trzecioligowcem. Wielu kibiców i ekspertów uważa, że jest to poważny kandydat do spadku z Ekstraklasy. Dlatego stawiamy, że w meczu u siebie Lechia nie przegra tego spotkania.
Górnik Zabrze – Cracovia Kraków. Typ: Cracovia strzeli gola (1.50, STS) Cracovia rozegrała dobre dwa mecze wiosną, zdobywając w nich cztery punkty. Później był bezbramkowy remis z Jagiellonią oraz porażka z Termalicą. Górnik również gra bardzo nierówno, a więc trudno typować tutaj zwycięzcę. Idziemy w bramkę gości. Zwłaszcza że Cracovia nie ma problemu z tym, aby pokonywać bramkarza Górnika. Przeanalizowaliśmy historię i Cracovia w meczu z zespołem z Zabrza zdobywała bramkę w każdym z ostatnich 19 meczów. Mamy nadzieję, że teraz będzie podobnie. Dodajmy też, że Górnik może być zmęczony środowym meczem 1/4 finału Pucharu Polski z Lechem Poznań.
Lech Poznań – Raków Częstochowa. Typ: Lech Poznań – remis zwrot stawki (1.44, Etoto) Hit kolejki, w którym słusznie faworytem jest zespół lidera Ekstraklasy. Jednak Lech ma tylko dwa punkty przewagi nad Pogonią Szczecin oraz trzy nad zespołem z Częstochowy. W tym meczu idziemy jednak w drużynę gospodarzy. Swoją siłę Lech pokazał w spotkaniu z Pogonią Szczecin, kiedy w kilka minut rozstrzygnął losy meczu. Raków również punktuje, ale gra drużyny prowadzonej przez Marka Papszuna jest znacznie mniej widowiskowa, chociaż niezwykle efektywna. Mimo wszystko liczymy na to, że Raków nie wygra w Poznaniu. Warto dodać, że oba zespoły grały w tygodniu mecze Pucharu Polski, a więc nie powinno być mowy o większym poziomie zmęczenia. Jako że Lech ma równiejszą i szerszą kadrę, również widzimy tutaj przewagę zespołu Macieja Skorży.

23. kolejka

Piast Gliwice – Górnik Zabrze. Typ: Piast – Remis nie ma zakładu (1.66, Etoto) Mimo iż w tabeli wyżej plasuje się zespół z Zabrza, stawiamy na gospodarzy. Spotkanie derbowe, a więc może zdarzyć się wszystko, ale wydaje się, że w lepszej formie jest zespół z Gliwic. Wprawdzie Piast przegrał niedawny mecz z Górnikiem po rzutach karnych, ale po tym spotkaniu pokonał na wyjeździe Wisłę Płock i Śląsk Wrocław. Goście natomiast doznali domowej porażki z Jagiellonią i zremisowali z Rakowem Częstochowa. Mamy wrażenie, że również personalnie to Piast jest mocniejszy i stawiamy, że goście nie powiozą trzech punktów do położonego zaledwie kilka kulometrów od Gliwic Zabrza.
Legia Warszawa – Wisła Kraków. Typ: Legia Warszawa strzeli co najmniej 2 gole oraz wywalczy więcej rzutów rożnych w meczu z Wisłą (2.90, LV BET) Trochę szalony zakład specjalny, ale idziemy w przełamanie gospodarzy, którzy wciąż znajdują się w strefie spadkowej. Trudno powiedzieć, żeby był to szlagier, a jeżeli już – to tylko kibicowsko. Wisła także gra w tym sezonie bardzo słabo i nie jest wykluczone, że to zespół "Białej Gwiazdy" pożegna się z Ekstraklasą. O tym, jaki marazm panuje w Krakowie, najlepiej świadczy fakt, że w trzech meczach na wiosnę Wisła nie zdobyła nawet gola, inkasując w tym czasie tylko punkt. Nie pomógł nawet zatrudniony Jerzy Brzęczek, bo w ostatnim meczu z Górnikiem Łęczna obydwie drużyny podzieliły się punktami. Legia także nie imponuje i ma problem ze stwarzaniem sobie sytuacji. Dwa gole to w tej sytuacji dużo, ale stawiamy, że tak się stanie, a jednocześnie gospodarze wywalczą większą liczbę rzutów rożnych.
Spadek z Ekstraklasy. Typ: Górnik Łęczna (1.60, Betclic) Według nas Górnik jak na swój potencjał radzi sobie całkiem nieźle. Mimo wszystko nie wierzymy, że zespół ten utrzyma się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wydaje nam się, że obok Termaliki jest to główny kandydat do spadku.

22. kolejka

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Legia Warszawa. Typ: Legia DNB (1.47, Etoto) Legia dobrze rozpoczęła rundę wiosenną, pokonując w meczu wyjazdowym Zagłębie Lubin, choć sam pojedynek nie był szczególnie udany w wykonaniu "Wojskowych". Później przyszła porażka przy Łazienkowskiej z Wartą Poznań, która podobnie jak Legia również walczy o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Teraz kolejny mecz z kandydatem do spadku, a więc beniaminkiem z Niecieczy. Nadal trudno nam uwierzyć w to, że Legia może pożegnać się z Ekstraklasą. Byłoby to chyba zbyt wiele dla kibiców wciąż aktualnych mistrzów Polski. Stawiamy na to, że piłkarze ze stolicy zaczną grać na miarę swojego potencjału. Dla zabezpieczenia stawiamy zakład, w którym w razie remisu otrzymamy zwrot stawki. Nie chce nam się wierzyć, że Legia może ulec drużynie z Małopolski.
Górnik Zabrze – Raków Częstochowa. Typ: Raków DNB (1.83, Etoto) Dobry kurs na zespół z Częstochowy, który obok Pogoni Szczecin i Lecha Poznań jest chyba najlepiej budowaną drużyną w najwyższej klasie rozgrywkowej. Raków to dziś bezsprzecznie jedna z najlepszych drużyn w Ekstraklasie. Górnik także radzi sobie w niej bardzo dobrze, ale wydaje nam się, że wiosna w wykonaniu piłkarzy z Zabrza będzie słabsza. Szczególnie że sporo stracili oni ze swojej siły ofensywnej po tym, jak z zespołu odszedł Jimenez. Liczymy na to, że Raków nie przegra w Zabrzu i przywiedzie pod Jasną Górę przynajmniej punkt. Jeżeli nie uda się pokonać Górnika, a mecz zakończy się remisem, bukmacher zwróci nam całą postawioną stawkę.
Jagiellonia Białystok – Cracovia Kraków. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.80, Etoto) Obie drużyny są dość dobre w ofensywie. Jagiellonia zdobyła w dwóch meczach na wiosnę trzy gole, Cracovia – aż pięć bramek. Jednocześnie nie najlepiej obydwie drużyny grają w defensywie, co szczególnie tyczy się zespołu ze stolicy Podlasia. Dlatego liczymy, że goście stworzą sobie kilka okazji i zdobędą przynajmniej bramkę. Z gola cieszyć się powinni również piłkarze z Białegostoku. Szczególnie że właśnie na mecz z Cracovią zaplanowano tzw. Święto Ultry, a więc na stadionie kibiców nie zabraknie. Stawiamy na BTS.

21. kolejka

Stal Mielec – Górnik Zabrze. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.80, Etoto) Idziemy w zakład, że obydwie drużyny zdobędą przynajmniej po golu. Gospodarze mają jeszcze jakieś szanse na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, chociaż bukmacherzy nie oceniają ich zbyt wysoko. Jeżeli jednak Górnik chce grać dalej w Ekstraklasie, na pewno musi punktować u siebie. Śląsk jest drużyną, która traci sporo goli. Zwłaszcza na wyjeździe, ponieważ zespół ze stolicy Dolnego Śląska stracił ich w delegacji aż 21, co jest jednym z najgorszych wyników w lidze. Stawiamy, że teraz będzie podobnie, a jednocześnie goście pokonają bramkarza Górnika. Nie ma co ukrywać – defensywa gospodarzy nie jest monolitem.
Górnik Łęczna – Śląsk Wrocław. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.81, STS) O dziwo Górnik w tabeli Ekstraklasy jest już na szóstym miejscu. Wydaje się, że jest to wynik ponad stan tej drużyny, która w ostatnim czasie mocno się osłabiła i straciła najlepszego strzelca Jimeneza. Jednak wiosna na razie w wykonaniu zespołu z Zabrza jest bardzo udana. Drużyna ta nie tylko w pierwszym ligowym meczu wiosny pokonała Stal Mielec, ale dodatkowo awansowała do 1/4 finału Pucharu Polski (po karnych z Piastem Gliwice). Dlatego liczymy, że przy licznej publiczności gospodarze zdobędą przynajmniej bramkę. Jednocześnie widzimy, że obrona Górnika nie gra najlepiej, a więc mamy też nadzieję, że również goście coś ustrzelą. Zespół Piotra Nowaka wprawdzie przegrał w pierwszym meczu z beniaminkiem z Niecieczy, ale zdobył tam gola (1:2) i miał jeszcze kilka dobrych okazji. Teraz powinno być podobnie.
Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.78, Etoto)

20. kolejka

Zagłębie Lubin – Legia Warszawa. Typ: Legia – remis (1.65, Etoto) Idziemy w mistrzów Polski, którzy mogą zapomnieć o obronie tytułu, ale też o walce o podium. Legia jest w strefie spadkowej i jak najszybciej musi zapewnić sobie utrzymanie, aby jednocześnie skupić się na rozgrywkach Pucharu Polski, który chyba jest jedyną przepustką do gry w europejskich pucharach w kolejnym sezonie. Obie drużyny mają swoje kłopoty. W Zagłębiu nie zagra m.in. Filip Starzyński. Z Legii odszedł Emreli, a za chwilę przynależność klubową najprawdopodobniej zmieni także Liquinhas. Poza tym kontuzje lub kartki wykluczyły Jędrzejczyka i Mladenovicia. Mimo wszystko idziemy w stronę Legii, która została wzmocniona Pawłem Wszołkiem. Lepszy skład na pewno ma zespół ze stolicy. Liczymy na to, że nie rozpocznie gry wiosną od porażki z "Miedziowymi".
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Jagiellonia Białystok. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.81, STS) Zespół z Małopolski bramki przed własną publicznością nie zdobył tylko w jednym meczu ligowym sezonu 2021/2022 przeciwko Lechii Gdańsk. Wydaje się, że po przyjściu Piotra Nowaka Jagiellonia może grać lepiej w obronie, ale gospodarze na pewno stworzą sobie kilka okazji. Zwłaszcza że defensywa zespołu ze stolicy Podlasia nadal nie jest monolitem. Liczymy też na to, że do bramki przeciwników trafią też goście, którzy mimo problemów kadrowych nadal mają kim postraszyć z przodu. Stąd typ na BTS.
Stal Mielec – Górnik Zabrze. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.80, Etoto) Stal u siebie gra bardzo dobrze i jest zespołem skutecznym. Bramki gospodarzom nie udało się zdobyć tylko w dwóch meczach przeciwko Lechowi Poznań i Piastowi Gliwice. Górnik ma znacznie słabszą defensywę, a więc liczymy na gola ze strony zespołu z Mielca. Jednocześnie mamy nadzieję, że bramkę zdobędzie także Górnik. Na pewno ogromnym osłabieniem jest dopinanie transferu najlepszego strzelca Górnika, jakim jest Jimenez. Poza tym nie zagra kontuzjowany Sobczyk. Mimo wszystko Górnik potrafi zaskoczyć w ofensywie, chociażby dzięki geniuszowi Lukasa Podolskiego.

19. kolejka

Lech Poznań – Górnik Zabrze. Typ: Lech (1.66, BETFAN) Wydaje się, że gospodarze mają wszystko w swoich nogach i głowach, aby zakończyć jesień na pierwszym miejscu w tabeli. W zeszły weekend Lech przegrał dopiero drugi mecz w tym sezonie. Co ciekawe, dał się pokonać dla beniaminka z Radomia, choć ten zwłaszcza przed własną publicznością spisuje się znakomicie. Szansa na rehabilitację bardzo duża, ponieważ na Bułgarską przyjeżdża Górnik Zabrze. Górnik po słabym początku gra już dużo lepiej, a przede wszystkim punktuje, ale na podopiecznych Macieja Skorży może to być zbyt mało. Szczególnie że piłkarze gości będą po środowym zaległym meczu z Rakowem Częstochowa. Stawiamy na Kolejorza.
Legia Warszawa – Radomiak Radom. Typ: Legia (2,25, STS) Radomiak przegrał dotychczas tylko dwa razy, ale stawiamy, że będzie to trzecia porażka beniaminka w sezonie. Na zakończenie rundy, a właściwie już w drugą kolejkę z "wiosny" do Warszawy przyjeżdża Radomiak Radom. Z jednej strony mamy największe rozczarowanie Ekstraklasy, z drugiej – jej największe zaskoczenie. Legia nie tylko gra fatalnie, ale ostatnie wydarzenia po meczu w Płocku mogły rozbić zespół mentalnie, a przynajmniej kilku zawodników "Wojskowych". Mimo wszystko liczymy, że powrót na ławkę Aleksandar Vukovicia odmieni szczególnie mental piłkarzy ze stolicy i jesień zakończą oni zwycięstwem. Nawet mimo tego, że mogą być zmęczeni środowym pojedynkiem w zaległym meczu z Zagłębiem Lubin. Wszak będzie to mecz domowy. Na pewno Serb nie ma wiele czasu na dotarcie do zespołu i wspólne treningi, ale jego charyzma i podejście mogą być decydujące. Dodajmy też, że Legia i Radomiak to zgoda kibicowska. Nie sądzimy, że goście oddadzą punkty gospodarzom za darmo, ale w ich przypadku nikt za porażkę karać nie będzie.
Wisła Płocka – Lechia Gdańsk. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.73, STS) Bilans bramkowy Lechii w tej kampanii Ekstraklasy w delegacji to 16-14, a więc mimo dobrej gry w defensywie Wisły Płock jest szansa na bramki z obydwu stron. Wisła Płock to jedna z rewelacji tego sezonu Ekstraklasy. Przede wszystkim Nafciarze doskonale radzą sobie przed własną publicznością, gdzie na 9 spotkań wygrali aż 7 i 2 zremisowali. Co więcej, Wisła nie traci wielu bramek na swoim stadionie i grając w roli gospodarza, legitymuje się bilansem bramkowym 16-3. Stąd liczymy, że u siebie tym razem również gospodarze trafią do siatki rywali. Zwłaszcza że Lechia traci sporo bramek w delegacji, ale przy tym sporo ich zdobywa. Na 9 meczów rozegranych w tym sezonie Ekstraklasy na wyjazdach gola Lechii nie udało się zdobyć tylko w Poznaniu. Do tego dochodzą dwa wyjazdowe mecze pucharowe, gdzie Lechia również pokonywała bramkarza gospodarzy. Dlatego mamy nadzieję, że teraz będzie podobnie.

18. kolejka

Stal Mielec – Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.83, Etoto) Stal to rewelacja tego sezonu Ekstraklasy. Nie tak duża, jak Radomiak Radom, ale zespół, który w zeszłym sezonie ledwo utrzymał się na tym poziomie, teraz jest w górnej połowie rozgrywek. W meczu z beniaminkiem idziemy w bramki obydwu zespołów. Termalica na wyjazdach gra słabo, ale zdobywała w każdym z ostatnich pojedynków w delegacji. Tym bardziej przed własną publicznością trafienie zanotować powinna Stal, która jest faworytem tego pojedynku. Jako że jest to mecz rundy rewanżowej, dodajmy, że w pierwszej serii gier oba zespoły podzieliły się punktami po remisie 1:1.
Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.83, Etoto) To, że gola zdobędzie Lechia, jest niemal pewne. Jagiellonia gra naprawdę słabo, czego dowodem była ostatnia porażka klubu ze stolicy Podlasia przed własną publicznością z Górnikiem Łęczna. Źle wygląda to i u siebie, i na wyjazdach. Jednak idziemy w zakład, że w meczu z Lechią Jagiellonia zdobędzie przynajmniej gola. Być może ślepo wierzmy w ten zespół, ale wydaje się, Jagiellonia powinna walczyć raczej o pierwszą połowę tabeli, niż bronić się przed spadkiem. Na pewno stać ją na bramkę w Gdańsku. Drużyna z Gdańska w każdym meczu w tym sezonie, w którym była gospodarzem, notowała trafienie, a więc trudno oczekiwać, że nie stanie się tak w spotkaniu z mającą duże problemy w defensywie Jagiellonią. Większym znakiem zapytania jest gol dla gości, ale że Ekstraklasa jest, jaka jest, czasami trzeba zaufać intuicji.
Wisła Płock – Legia Warszawa. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.76, STS) Według bukmacherów lekkim faworytem tego pojedynku jest Legia. Jednak patrząc na tabelę, za faworyta można uznać raczej Wisłę Płock. Drużyna Nafciarzy dobrze gra zwłaszcza przed własną publicznością, gdyż w tym sezonie u siebie jeszcze nie przegrała. Bilans 6 zwycięstw i 2 remisów robi wrażenie. Co ważne, Wisła bramkę zdobywała w każdym domowym meczu tego sezonu. Dużo słabiej wygląda to po stronie zespołu z Warszawy. Dodatkowo drużyna ze stolicy może być zmęczona meczem pucharowym ze Spartakiem Moskwa. Dlatego nie idziemy w zakład, że Legia wywiezie punkty z Mazowsza, choć patrząc na jej kadrę, jest to oczywiście jak najbardziej możliwe. Stawiamy, że Wojskowi zdobędą przynajmniej bramkę, a przy tym nie zachowają czystego konta. Pamiętajmy, że to pojedynek derbowy – derby Mazowsza.

17. kolejka

Jagiellonia Białystok – Górnik Zabrze (Kto wyżej na koniec sezonu?). Typ: Jagiellonia (2.50, STS) Jagiellonia w całym sezonie gra słabo i bardzo nierówno, ale wydaje nam się, że większy potencjał leży w drużynie z Podlasia. Po takim kursie warto zaryzykować. Dalej twierdzimy, że to drużyna z Białegostoku ma większe szanse, aby na koniec sezonu uplasować się wyżej. Obydwa zespoły mają obecnie po 21 punktów, a więc decydująca będzie wiosna. Zabrzanie wygrali ostatnie dwa mecze z Legią i Górnikiem Łęczna, dzięki czemu znacznie poprawili swoją pozycję.
Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.80, PZBuk) Śląsk traci wiele bramek, ale za to jest jedną z najskuteczniejszych drużyn w całej lidze. Stąd stawiamy, że obydwa zespoły zdobędą przynajmniej po golu. O Górniku było już wyżej. Jest to zespół bardzo nierówny, ale ostatnie dwa mecze pokazały, że potrafią grać do przodu. W tych pojedynkach Górnik zdobył łącznie pięć bramek, a więc mamy nadzieję, że zawodnicy z Zabrza pokonają też bramkarza Śląska. Szczególnie że drużyna z Dolnego Śląska nie gra zbyt dobrze w defensywie.
Cracovia Kraków – Legia Warszawa. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.77, Etoto) Cracovia jest już po zmianie trenera. Michała Probierza na ławce "Pasów" zastąpił Jacek Zieliński, który w dwóch meczach zdobył 3 punkty. Co ważne dla naszego typu, zespół ze stolicy Małopolski w tym sezonie Ekstraklasy zdobywał bramkę w każdym meczu Ekstraklasy rozegranym przed własną publicznością. Mamy nadzieję, że tym razem będzie podobnie. Zwłaszcza że Legia wciąż gra słabo. Wprawdzie drużyna mistrzów Polski pokonała w ostatni weekend Jagiellonię, ale nie jest to gra, na jaką czekają kibice z Warszawy. Mimo wszystko wydaje nam się, iż jest spora szansa na to, że Wojskowi zdobędą przynajmniej bramkę. W tyłach nadal jest dość słabo, a więc gospodarze na pewno będą mieć swoje szanse.

16. kolejka

Radomiak Radom – Jagiellonia Białystok (kto wyżej na koniec sezonu). Typ: Jagiellonia (2.75, STS) Wszystko wskazuje na to, że zespół z Radomia chce być tak samą niespodzianki, jak przed rokiem była nią Warta Poznań. Na półmetku sezonu beniaminek jest na piątym miejscu w tabeli i ma cztery punkty przewagi nad białostocką Jagiellonią. Patrząc na tabelę, możemy domniemywać, że Radomiak będzie nawet bił się o europejskie puchary. Jednak osobiście przewidujemy, że wiosna będzie gorsza w wykonaniu zespołu z Radomia. Z kolei zespół z Białegostoku powinien do końca walczyć o pierwszą połowę tabeli. Wydaje się, że na europejskie puchary Jagiellonia jest nieco za słaba, jednak na pewno nie grozi jej też spadek. Szkoda, że groźnej kontuzji kolana doznał Jesus Imaz, ale po takim kursie gramy, że w drugiej połowie sezonu zespół z Podlasia odrobi 4 punkty straty do beniaminka i ostatecznie uplasuje się wyżej.
Jagiellonia Białystok – Górnik Zabrze (kto wyżej na koniec sezonu). Typ: Jagiellonia (1.60, forBET) Jagiellonię widzimy wyżej, a więc gramy zakład długoterminowy na drużynę z Białegostoku. W tym przypadku zakład wydaje się pewniejszy niż ten powyżej. Górnik gra w tym sezonie bardzo średnio. Wprawdzie w ostatniej serii gier zespół z Zabrza ograł warszawską Legię, ale nie jest to żaden wyczyn. Bliżej nam do stwierdzenia, że w tym sezonie Górnik raczej do końca będzie bił się o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, a na pewno sezon zakończy w dolnej połowie tabeli.
Lech Poznań – Warta Poznań. Typ: Lech over 1,5 bramki (1.42, forBET) Nie zapominajmy, że jest to również mecz derbowy, a więc przed własną publicznością to Lech powinien dyktować warunki. Jako że nie lubimy bawić się w handicapy, idziemy w zakład na dwa gole gospodarzy, którzy regularnie przez większość spotkania powinni atakować gości. Dlatego ciekawym zakładem może być też over rzutów rożnych Kolejorza. Mecz najlepszej ofensywy ligi z jedną z najgorszych defensyw. Lech Poznań zajmuje miejsce pierwsze i jest faworytem do zdobycia mistrzostwa Polski. Z drugiej strony Warta, która po znakomitym zeszłym sezonie w tej kampanii prezentuje się bardzo słabo i jest głównym kandydatem do spadku.

15. kolejka

Lech Poznań mistrzem Polski (2.25, Betclic) Stawiamy, że w tym sezonie tytuł trafi do Poznania. Wprawdzie Lechowi przydarzają się wpadki, ale nadal jest to drużyna, która prowadzi w lidze. Co więcej, Lech ma już ogromną przewagę nad głównym konkurentem – Legią. Wydaje się, że w walce o mistrza zespołowi Macieja Skorży przeszkodzić mogą Lechia Gdańsk, Pogoń Szczecin i Raków Częstochowa. Jednak patrząc na cały sezon, w drugiej jego części przeciwnikom może zabraknąć atutów. Silną kadrę, chociaż wciąż słabszą niż Lech, ma Pogoń Szczecin. Wydaje się, że Raków i Lechia wypadają na tym tle znacznie słabiej. Dlatego typujemy, że to Lech będzie cieszył się z tytułu mistrza Polski w sezonie 2021/2022.
Legia Warszawa – Śląsk Wrocław: Kto wyżej na koniec sezonu. Typ. Legia (1.75, STS) Wiemy już, że w tym sezonie straciliśmy i stracimy przez Legię sporo środków. Widać, że zwolnienie Czesława Michniewicza nie miało większego sensu, ponieważ Legia gra jeszcze gorzej niż za jego kadencji. Mimo wszystko liczymy, że w ostatnich czterech kolejkach jesieni mistrz Polski w końcu zacznie punktować. W tym typie stawiamy, że na koniec sezonu Legia będzie wyżej niż wrocławski Śląsk, choć obecnie jest to mało prawdopodobne. Żeby typ miał szansę powodzenia, zespół ze stolicy musi wygrać dwa zaległe mecze z Zagłębiem Lubin i beniaminkiem z Niecieczy. Obecna strata do drużyny ze stolicy Dolnego Śląska wynosi bowiem aż 12 punktów. Mimo wszystko liczymy, że jeżeli Legia wejdzie już na swój poziom, w końcu zacznie regularnie punktować. Zwłaszcza że wiosną "Wojskowi" raczej powinni mieć już nowego szkoleniowca. Oby nie było za późno.
Górnik Zabrze – Legia Warszawa. Typ: Legia (2.45, Etoto) Jako że Legia w tym sezonie gra strasznie słabo, kurs na mecz z Górnikiem jest naprawdę atrakcyjny. Zwłaszcza że Górnik to drużyna z dolnej połowy tabeli. Jednak i takie zespoły wygrywały już z Legią i to nawet przy Łazienkowskiej. Jednak liczymy, że dwa tygodnie przerwy, jakie miał zespół ze stolicy, zostały przepracowane na tyle dobrze, że Legia zacznie wygrywać. Jeżeli porównamy składy, bezsprzecznie lepszą kadrę mają Wojskowi. Z pewnością Górnik postawi się gościom i nie jest wykluczone, że jako kolejny pokona Legię, ale trudno nie skorzystać z takiego kursu na znacznie lepszy personalnie zespół, który na razie jest kompromitacją całej ligi.

14. kolejka

Legia Warszawa – Raków Częstochowa. Kto wyżej na koniec sezonu – Raków (2.70, BETFAN) Całkiem niezrozumiały kurs przygotował na to zdarzenie BETFAN, oferując równe kursy w H2H z Rakowem dla Lecha i Legii. Jak gra mistrz Polski, wszyscy dobrze wiemy. Nie można wykluczyć, że zimą do Warszawy trafi trener Rakowa, a więc Marek Papszun i na pewno byłoby to ogromne osłabienie zespołu spod Jasnej Góry. Jednak przewaga Rakowa nad Legią jest ogromna. Obecnie to 16 punktów i mecz więcej na koncie. Z pewnością Legia w końcu zacznie wygrywać i robić to masowo, ale trudno powiedzieć, czy uda się dogonić czołówkę. Taki kurs jest dość atrakcyjny, jak na zdarzenie, że to Raków będzie wyżej na koniec sezonu. Jest coraz bardziej prawdopodobne, że Legia nie zagra w kolejnym sezonie w europejskich pucharach, a jeżeli już – najprostszą ścieżką jest obecnie Puchar Polski.
Górnik Łęczna – Lech Poznań. Typ: Lech (1.40, TOTALbet) Mecz zespołu, który zamyka ligową tabelę z najlepszą drużyną ligi, która jest głównym kandydatem do zdobycia mistrzostwa. Wprawdzie Lech dość niespodziewanie stracił ostatnio punkty w starciu ze Stalą Mielec, ale wydaje się, że powinien pokonać beniaminka z Łęcznej, nawet mimo tego, że Górnik w dwóch ostatnich domowych meczach dzielił się punktami z Piastem Gliwice i Rakowem Częstochowa. Pod względem piłkarskim nadal jest to przepaść. Dlatego stawiamy, że trzy punkty wrócą do Poznania, a Lech utrzyma pozycję lidera. Zwłaszcza że Lechia Gdańsk, Pogoń Szczecin i Raków Częstochowa znajdują się w zasięgu jednego zwycięstwa za zespołem ze stolicy Wielkopolski.
Legia Warszawa – Stal Mielec. Typ: Legia (1.50, Etoto) Wydaje się, że obecny sezon warszawska Legia ma już stracony. Zespół jest w strefie spadkowej i po znakomitym początku sezonu drużyna ze stolicy nie może wyjść z trwającego już od dawna kryzysu. Wystarczy zauważyć, że Legia obok Górnika Łęczna ma najwięcej porażek w całej lidze. Tym razem mecz ze Stalą Mielec, która w zeszłym sezonie ledwo utrzymała się w Ekstraklasie, a teraz gra całkiem nieźle. Zespół z Mielca to średniak ligi i wydaje się, że w obecnej formie gospodarzy może pokusić się o punkty przy Łazienkowskiej. Mimo wszystko idziemy w przełamanie drużyny, która ma kilka klas lepszą kadrę od gości.

13. kolejka

Lech Poznań – Raków Częstochowa. Typ: Kto wyżej na koniec sezonu – Lech (1.40, STS) Jak zauważyliśmy wyżej, Lech i Raków to dwa najlepsze zespoły obecnej kampanii Ekstraklasy. Wyżej cenimy sobie jednak drużynę z Poznania. Lech ma szerszą i mocniejszą kadrę od Rakowa, co może być decydujące na przestrzeni całego sezonu. Oprócz tego warto zauważyć, że Raków zimą może stracić trenera Marka Papszuna, który jest chyba najważniejszą postacią w drużynie. Chrapkę na zatrudnienie młodego szkoleniowca ma warszawska Legia. Jeżeli wiosną Raków grałby bez Papszuna, na pewno miałoby to swoje odzwierciedlenie w wynikach. Tym bardziej stawiamy, że wyżej na koniec sezonu będzie poznański Lech.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Śląsk Wrocław. Typ: Śląsk – Zakład bez Remisu (1.60, PZBuk) Podobnie jak wyżej, zespół gospodarzy walczy o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Beniaminek z Niecieczy jest na przedostatnim miejscu w tabeli Ekstraklasy. W 11 meczach drużyna ta wygrała tylko raz, pokonując na własnym boisku Górnika Zabrze. Goście po dwóch porażkach w końcu zwyciężyli i zrobili to w bardzo efektowny sposób. Zespół z Dolnego Śląska nie tylko ograł na wyjeździe Wisłę Kraków, ale rozbił klub ze stolicy Małopolski 5:0. Wydaje się więc, że drużyna prowadzona przez Jacka Magierę powinna pójść za ciosem. Nie będziemy stawiać czystego zwycięstwa, ale gramy, że goście nie przegrają tego pojedynku. W razie remisu otrzymamy zwrot stawki. Warto dodać, że Śląsk może spokojnie przygotowywać się do tego pojedynku, gdyż nie gra już w Pucharze Polski. Gospodarze natomiast w środku tygodnia mierzyli się na wyjeździe z zespołem z Katowic. Dodajmy też, że jest to swego rodzaju rewanż za mecz PP. W poprzedniej rundzie Śląsk przegrał na własnym boisku z Termalicą 1:0.
Górnik Łęczna – Raków Częstochowa. Typ: Raków (1.68, Etoto) Oba zespoły są w zupełnie innej sytuacji. Z jednej strony jest Górnik Łęczna, który gra o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej i nie idzie mu to najlepiej, ponieważ zamyka ligową tabelę. Z drugiej jest Raków Częstochowa, który kolejny rok gra znakomicie i jest w czubie tabeli. Obecnie podopieczni Marka Papszuna są na drugim miejscu w tabeli, mając tylko trzy punkty mniej od lidera z Poznania, ale mecz mniej na koncie. Wprawdzie zespół spod Jasnej Góry rozgrywał w tym tygodniu mecz Pucharu Polski wygrany z drużyną z Kalisza, ale w dużej mierze wystąpili tam zawodnicy, którzy w lidze grają zdecydowanie mniej. Stąd zmęczenie nie powinno być decydujące. Stawiamy, że trzy punkty wrócą do Częstochowy.

12. kolejka

Legia w TOP 3 na koniec sezonu 2021/2022 (forBET, 1.80) Po porażce z Lechem Poznań Legia ma już 15 punktów straty do zespołu z Wielkopolski. Oznacza to, że tytuł jest już chyba stracony, chociaż drużyna ze stolicy ma jeszcze dwa mecze zaległe. Gra na dwóch frontach zupełnie nie idzie po myśli mistrzów Polski. O ile Wojskowi doskonale radzą sobie na arenie międzynarodowej, zupełnie nie potrafią punktować na boiskach ligowych. Mimo wszystko ciężko nam sobie wyobrazić, że zespół ze stolicy nie zakończy całej kampanii na podium. Jest to drużyna z największym budżetem w lidze, która ma szeroką kadrę i być może wzmocni się jeszcze w zimowym okienku transferowym. Stawiamy, że Legioniści jednak skończą sezon na pudle. Typ więc taki sam, jak przed tygodniem, aczkolwiek z wyższym kursem.
Lech Poznań – Wisła Płock. Typ: Lech Poznań (1.48, TOTALbet) Lech to obecnie główny kandydat do mistrzostwa. Rozpędzona poznańska lokomotywa nie punktuje kolejnych rywali, rzadko tracąc punkty. Wydaje się, że kolejne trzy oczka w meczu z Wisłą Płock to formalność. Z jednej strony gra drużyna, która jest liderem ekstraklasy i w 6 meczach przed własną publicznością zdobyła 14 punktów. Z drugiej strony mamy Nafciarzy, którzy w klasyfikacji meczów w delegacji są najgorszą drużyną ligi. Przegrali wszystkich 6 spotkań wyjazdowych i będzie ogromną niespodzianką, jeżeli po raz pierwszy w tym sezonie poza własnym stadionem zapunktują przy Bułgarskiej w Poznaniu.
Piast Gliwice – Legia Warszawa. Typ: Legia – Remis bez zakładu (1.68, PZBuk) Legia do Gliwic pojedzie po meczu Ligi Europy z Napoli. Co gorsza, będzie to spotkanie wyjazdowe na pewno kosztujące mistrzów Polski sporo sił. Sytuacja w tabeli ligowej jest jednak na tyle trudna, że Legia w końcu musi zacząć punktować. W Gliwicach z Piastem nie będzie o to łatwo, aczkolwiek stawiamy na doświadczenie, lepszą kadrę i przełamanie zespołu, który powinien bić się o mistrza, a nie o utrzymanie w polskiej ekstraklasie. Trudno nam sobie wyobrazić, że Legia przegra kolejny mecz. Mimo wszystko teren jest trudny, dlatego podpieramy się opcją zwrotu stawki przy pojedynku zakończonym remisem.

11. kolejka

Legia w top 3 na koniec sezonu (1.50, forBET) Wydaje się, że Legia w końcu zaskoczy i ligę zakończy przynajmniej w TOP 3, to jest dla tego klubu obowiązkiem. Taki kurs to jednak gruba przesada. Fakt, Legia w tym sezonie gra bardzo słabo, co niewątpliwie jest wynikiem występu w eliminacjach do Ligi Mistrzów i Ligi Europy, a teraz gry w fazie grupowej LE. Mimo wszystko Wojskowi wciąż mają najlepszy skład w całej lidze, może porównywalny z tym, co ma poznański Lech.
Wisła Płock – Pogoń Szczecin. Typ: Pogoń – Remis bez Zakładu (1,65, Etoto) Pogoń traci w tym sezonie sporo punktów, ale głównie dlatego, że wiele meczów remisuje. Na 10 spotkań zespół ze Szczecina wygrał połowę z nich, a w aż czterech podzielił się punktami, ponosząc tylko jedną porażkę. To również jest jeden z powodów, dla którego stawiamy, że Pogoń nie przegra tego pojedynku. Zakładamy jej zwycięstwo, choć podpieramy się zwrotem stawki, jeżeli pojedynek zakończy się remisem. Zespół Nafciarzy znajduje się w dolnej części tabeli i wydaje się, że może do końca walczyć o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wisła punktuje wyłącznie u siebie. O ile na wyjeździe drużyna z Mazowsza poniosła sześć porażek, przed własną publicznością ma bilans trzech zwycięstw i jednego remisu. Nie wykluczamy więc, że przyjdzie przełamanie tej serii, zwłaszcza że kadrowo zdecydowanie lepszy zespół mają goście.
Cracovia Kraków – Warta Poznań. Typ: Warta strzeli bramkę (1.64, PZBuk) Stawiamy, że Cracovia nie zakończy po raz pierwszy w tym sezonie domowego meczu z czystym kontem. Po znakomitym wyniku w zeszłym sezonie obecna kampania jest dla Warty Poznań fatalna. Klub z Wielkopolski jest w strefie spadkowej i w tej chwili to jeden z głównych kandydatów do opuszczenia Ekstraklasy. Warta słabo gra u siebie i na wyjeździe, gdzie ma problemy nawet ze zdobyciem gola. Wystarczy zauważyć, że w czterech ostatnich meczach klub z Poznania nie zdobył bramki, jeżeli grał w delegacji. Stawiamy więc na przełamanie niemocy strzeleckiej. Widzimy szansę na bramkę dla Warty, szczególnie że Cracovia nie jest monolitem w defensywie. W bieżącym sezonie zespół prowadzony przez Michała Probierza rozegrał przed własną publicznością cztery spotkania i w każdym z nich tracił minimum gola, łącznie tracąc ich osiem, w tym trzy ze Stalą Mielec i dwa z Górnikiem Zabrze oraz Śląskiem Wrocław. Jednego gola zdobyła tutaj tylko Jagiellonia.

10. kolejka

Lech Poznań – Śląsk Wrocław. Typ: Lech Poznań (1.57, TOTALbet) Zespół z Poznania dość nieoczekiwanie przegrał w Białymstoku z Jagiellonią, choć mecz ten powinien zamknąć już w pierwszej części gry. Drużyna prowadzona przez Macieja Skorżę stworzyła sobie kilka bardzo dobrych okazji, a nie zdobyła nawet bramki. Liczymy, że drugi raz z rzędu Lech nie zagra tak nieskutecznie w ofensywie, chociaż pamiętajmy, że Śląsk to jedyna drużyna w lidze, które nie doznała jeszcze porażki. Nie ulega wątpliwości, że zespół Jacka Magiery będzie w tym sezonie groźny dla każdego, aczkolwiek pod względem kadrowym wciąż znacznie lepiej wyglądają gospodarze. Piłkarzy Lecha od pewnego czasu wspierają również kibice, a więc stawiamy, że trzy punkty zostaną przy Bułgarskiej.
Pogoń Szczecin – Górnik Łęczna. Typ: Pogoń Szczecin (1.47, TOTALbet) Mecz jednej z czołowych drużyn PKO Ekstraklasy z zespołem, który po tym sezonie powinien pożegnać się z najwyższą kasą rozgrywkową. Pogoń mecze zwycięskie przeplata remisami, Górnik raczej tylko przegrywa i zajmuje ostatnie miejsce w lidze. Wydaje się, że goście postawią przysłowiowy autobus i będą szukać swoich szans w kontratakach. Jednak Pogoń, zwłaszcza grająca przed własną publicznością ma wszystko, aby zapewnić sobie w tym meczu trzy punkty i pozostać w czołówce Ekstraklasy. Pod względem kadrowym znacznie lepiej prezentują się gospodarze, którzy do tego grają u siebie. Stawiamy na Pogoń.
Legia Warszawa – pozostali (kto wyżej na koniec sezonu). Typ: Legia (3.00, STS) Legia w lidze gra dość słabo. Wystarczy spojrzeć na tabelę, ponieważ zespół ze stolicy zajmuje miejsce tuż nad strefą spadkową, jednak mając dwa mecze mniej. Jeżeli liczyć, że największym rywalem Legii w walce o mistrza, jest Lech Poznań, zespół prowadzony przez Czesława Michniewicza ma na razie 9 punktów straty do Kolejorza, ale przy wspomnianych dwóch meczach mniej na koncie. Przy ewentualnych sześciu punktach w tych spotkaniach strata nie byłaby więc taka duża. Niestety dla typu, Legia gra w europejskich pucharach, a trudno jest łączyć rywalizację w lidze i na arenie międzynarodowej. Mimo wszystko po takim kursie zaryzykujemy, że mistrz Polski zostanie w Warszawie. Widzimy tutaj value, ponieważ przed sezonem kursy na mistrzostwo Legii były zdecydowanie niższe. Wówczas taka inwestycja nie miała sensu, teraz może dać zarobić w dłuższym terminie, aczkolwiek słusznie to Lech jest wymieniany jako główny faworyt do mistrzostwa.

9. kolejka

Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk. Typ: Pogoń Szczecin lepsza na zakończenie sezonu (1.50, Etoto) Po 8 seriach gier obydwie drużyny są w tym samym miejscu. Jak na razie zgromadziły po 13 punktów i mają niemal identyczny wynik bramkowy. Jednak zdecydowanie wyżej cenimy sobie zespół Pogoni Szczecin, który według nas ma lepszą kadrę niż drużyna z Gdańska. Wydaje nam się, że Pogoń powinna walczyć o pierwszą trójkę, być może ustępując jedynie Lechowi Poznań oraz Legii Warszawa. Lechię widzimy nieco niżej, choć zespół ten powinien znaleźć się w pierwszej połowie tabeli na koniec sezonu. Mimo wszystko walka o europejskie puchary to może być nieco za dużo. Co innego Pogoń, która nie po to sprowadzała na przykład Kamila Grosickiego, żeby przynajmniej nie powalczyć o powtórzenie sukcesu sprzed roku.
Legia Warszawa – Raków Częstochowa. Typ: Legia – remis nie ma zakładu (1.50, Betclic) Bezsprzecznie hit najbliższej kolejki PKO Ekstraklasy. Na Łazienkowską przyjeżdża Raków, a więc mamy do czynienia z meczem mistrza z wicemistrzem Polski. Osobiście wyżej cenimy sobie zespół z Warszawy, zwłaszcza że jest to spotkanie przed własną publicznością. Legia wprawdzie gra na dwóch frontach, ale kolejny mecz pucharowy dopiero w przyszłym tygodniu. Z drugiej strony strata do Lecha nie jest mała, a więc kolejna utrata punktów będzie poważnym problemem. Warto zauważyć, że obydwie drużyny w tygodniu grają mecze pucharowe. Legia jedzie do Suwałk, z kolei Raków na mecz ze Stalą Rzeszów. Wydaje się jednak, że szerszą kadrę ma zespół ze stolicy. Jako że nie wykluczamy remisu, asekurujemy się typem na Legię w DNB.
Jagiellonia Białystok – Lech Poznań. Typ: Lech (1.87, TOTALbet) Na obecnym etapie sezonu Lech jest zdecydowanie lepszą drużyną od Jagiellonii. Zespół z Białegostoku gra bardzo słabo, czego najlepszym dowodem był ostatni mecz w Płocku. Z pewnością drużyna z Poznania to obecnie główny kandydat do mistrzostwa Polski. Klub ze stolicy Wielkopolski gra bardzo dobrze i jeszcze nie przegrał. Jagiellonia – wręcz przeciwnie – jest bliska strefy spadkowej. Wydaje się, że obecnie Duma Podlasia nie ma argumentów po swojej stronie, aby pokonać Lecha. Zwłaszcza że będzie po wtorkowym meczu w ramach Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Lech pojedynek w ramach 1/32 finału PP gra dopiero w przyszłym tygodniu, a więc Maciej Skorża ma cały tydzień, aby przygotować zespół do spotkania z Jagiellonią.

8. kolejka

Lech Poznań – Wisła Kraków. Typ: Lech Poznań (1.61, forBET) Bez wątpienia Lech jest faworytem tego pojedynku, choć obie drużyny znajdują się w czołówce. Zespół Macieja Skorży jest liderem tabeli i w tym sezonie jeszcze nie przegrał. Natomiast Wisła jest czwarta i ma tylko 4 punkty straty do "Kolejorza". Jednak pod kątem piłkarskim zdecydowanie lepiej wygląda zespół ze stolicy Wielkopolski. Jako że Lech w tym sezonie nie gra w europejskich pucharach, wydaje się, że właśnie jesienią będzie chciał sobie zbudować większą przewagę nad głównym rywalem do mistrzostwa z Warszawy, gdyż Legia gra w Lidze Europy. W tym zakładzie chcieliśmy zagrać też na liczbę rzutów różnych gospodarzy, którzy potrafią napędzać swoje akcje skrzydłami i nabijać sporo cornerów, ale bukmacherzy nie mają jeszcze takiego rynku. Stąd typujemy zwycięstwo Lecha, który od dwóch meczów jest bez zwycięstwa.
Legia Warszawa – Górnik Łęczna. Typ: Legia over 1,5 bramki (1.51, PZBuk) O dziwo jest to pojedynek dwóch drużyn, które znajdują się w strefie spadkowej. Miejsce Górnika Łęczna w końcówce tabeli nie jest niczym dziwnym, jednak Legii – jak najbardziej. Wprawdzie zespół z Warszawy ma rozegrane dwa mecze mniej, ale 6 punktów w 5 spotkaniach to wynik naprawdę słaby. Wydaje się, że głównym zadaniem Legii jesienią będzie utrzymanie jak najmniejszej straty do czołówki tabeli, jak zrobił to przed rokiem Lech Poznań, który grał w Lidze Europy. Zobaczymy, jak mistrzowie Polski poradzą sobie z grą na dwóch frontach, ale na pewno nie będzie to łatwe. Tym bardziej trzeba wygrywać takie spotkania z outsiderami ligi. Legia będzie wprawdzie po środowym meczu w Moskwie ze Spartakiem w ramach LE, aczkolwiek widzimy tutaj zwycięstwo gospodarzy. Jako że kurs na triumf Legii jest niski, stawiamy, że drużyna z Warszawy przynajmniej 2-krotnie pokona bramkarza gości.
Pogoń Szczecin – Cracovia Kraków. Typ: Pogoń DNB (1.92, TOTALbet) Po słabym początku sezonu zespół z Krakowa w trzech ostatnich meczach zdobył 7 punktów, aczkolwiek nie jest to drużyna, która gra porywającą piłkę i jest tak silna, aby zdobywać punkty w każdej serii gier. Przy tym wszystkim Cracovia ma sporo szczęścia, o czym świadczy ostatni remis z Górnikiem, kiedy punkt gospodarze uratowali w końcówce meczu. Po drugiej stronie mamy Pogoń, która wprawdzie nie wygrała od dwóch meczów, ale nadal jest czołowym zespołem polskiej Ekstraklasy. Zespół ze Szczecina w całym sezonie przegrał tylko raz i nie wydaje nam się, aby dał się pokonać przed własną publicznością drużynie Michała Probierza.

7. kolejka

Warta Poznań – Stal Mielec. Typ: Kto wyżej na koniec sezonu – Warta Poznań (1.50, STS) Dwa ostatnie mecze w wykonaniu zespołu z Poznania, który domowe spotkania rozgrywa w Grodzisku Wielkopolskim, nie były udane. Warta przegrała z Legią oraz Radomiakiem i znalazła się blisko strefy spadkowej. Mimo wszystko nadal cenimy ten zespołów o wiele wyżej, aniżeli drużynę z Mielca. Wprawdzie jest mało realne, aby Warta powtórzyła sukces z zeszłego sezonu i ponownie była tak wysoko w tabeli, ale jednak powinna uplasować się kilka miejsc wyżej niż Stal. Zespół z Mielca najprawdopodobniej do końca będzie walczył o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej i jest całkiem prawdopodobne, że będzie jednym z trzech spadkowiczów. Jak powtarzamy, na przestrzeni całego sezonu wiele może się zmienić, ale z obecną wiedzą, Warta to wciąż drużyna znacznie lepsza i stabilniejsza.
Warta Poznań – Jagiellonia Białystok. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (2.05, PZBuk) Kolejny typ na to, że obie drużyny zdobędą w meczu przynajmniej po bramce. Zagłębie u siebie i na wyjeździe to dwa zupełnie inne zespoły. O ile w delegacji "Miedziowi" nie zdobyli nawet bramki i przegrali dwa mecze, o tyle przed własną publicznością pewnie pokonali Pogoń i Górnik Łęczna. Śląsk to zespół remisów, który podzielił się punktami w 4 z 5 spotkań. Co więcej, w 4 na 5 meczów z udziałem drużyny z Dolnego Śląska obie drużyny zdobywały po golu. Wprawdzie zespół Jacka Magiery prezentuje się nieco poniżej oczekiwań, ale przygoda w europejskich pucharach już dawno za nimi i czas gonić górę tabeli, a do tego potrzebne są punkty i bramki.
Zagłębie Lubin – Śląsk Wrocław. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.80, PZBuk) Nie po raz pierwszy przy typie na BTS wybieramy PZBuk, który ma zdecydowanie największe kursy na ten rynek w przypadku meczów Ekstraklasy. Jak wspominaliśmy wyżej, Warta dwa ostatnie mecze przegrała, nie zdobywając w nich branki, stąd liczymy na przełamanie tego zespołu. Zwłaszcza że zagra z drużyną, która w dwóch ostatnich spotkaniach nie gra najlepiej w defensywie. Po dobrym początku Jagiellonia nieco spuściła z tonu, odnosząc dwie porażki z rzędu. Mimo wszystko zespół z Białegostoku w każdym z dotychczasowych pięciu meczów znajdował przynajmniej raz drogę do bramki przeciwnika i wierzymy, że nie inaczej będzie tym razem.

5. kolejka

Pogoń Szczecin – Stal Mielec. Typ: Pogoń Szczecin (1.55, Etoto) W pełni zasłużonym faworytem tego spotkania jest Pogoń. "Portowcy" od początku sezonu znajdują się w bardzo dobrej formie. Dla wielu kibiców jest to klub obecnie najmądrzej prowadzony w całej lidze, który gra też dobrą piłkę, ma kilku ciekawych zawodników i niezłego trenera. Po 4 seriach gier Pogoń ma 7 punktów, w tym sześć "oczek" za dwa domowe zwycięstwa z Górnikiem Zabrze oraz Piastem Gliwice. Wydaje się, że Stal jest gdzieś na poziomie zespołu z Zabrza lub nieco niżej, a więc trzy punkty powinny zostać w Szczecinie. Wprawdzie ubiegłoroczny beniaminek skasował ostatnio 3 punkty za mecz z Wisłą Kraków, ale przynajmniej o "oczko" w spotkaniu z Pogonią będzie o wiele trudniej.
Legia Warszawa – Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Typ: Legia Warszawa (1.69, BETFAN) Mistrzowie Polski odpadli już z walki o Ligę Mistrzów, a faworytem nie są też w konfrontacji ze Slavią Praga o prawo gry w Lidze Europy. Najpewniej "Wojskowi" skończą więc w Lidze Konferencji Europy, ale niezależnie od tego, na jakim froncie zagrają w europejskich pucharach, na pewno nie mogą sobie pozwolić na głupie starty punktów w lidze, jak przed rokiem zrobił to Lech. Większa strata będzie nie do odrobienia, tym bardziej trzeba wygrywać z beniaminkiem, który na razie nie zachwyca. Zespół z Niecieczy jeszcze nie wygrał i jeżeli trener Michniewicz nawet nie pośle na boisko wszystkich najlepszych zawodników, 3 punkty powinny zostać przy Łazienkowskiej. Wprawdzie Legia straciła już w tym roku punkty z Radomiakiem, ale ostatni mecz w Poznaniu z Wartą pokazał, że w Warszawie nie chcą sobie pozwolić na dużą stratę do czołówki tylko dlatego, że grają na dwóch frontach.
Piast Gliwice – Śląsk Wrocław. Typ: Obie drużyny strzelą bramkę (1.83, PZBuk) Obie drużyny potrafią grać ofensywnie. Zarówno Piast jak i Śląsk zdobywają sporo bramek, ale także je tracą. Jedynym meczem bez goli w wykonaniu Śląska w tym sezonie było ostatnie spotkanie z Górnikiem Łęczna, gdzie gospodarze dość niespodziewanie bezbramkowo zremisowali z beniaminkiem. Piast miał już dwa mecze, które bardzo obfitowały w bramki. W ostatniej kolejce wygrał 4:3 z Wisłą Płock. W pierwszej serii gier przegrał 2:3 z Rakowem. Wprawdzie historia meczów bezpośrednich nie wskazuje, że obie drużyny zdobędą przynajmniej po golu, ale patrząc na ich grę w tym sezonie, mamy nadzieję, że tak będzie.

4. kolejka

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Lech Poznań. Typ: Lech Poznań – Remis = Zwrot (1.50, Etoto) Od początku widzimy w Lechu jednego z głównych kandydatów do mistrzostwa. Należy pamiętać, że Legia awansowała już do fazy grupowej europejskich pucharów. Wprawdzie nie wiadomo, w jakich rozgrywkach zagra, ale oznacza to, że jesienią może mieć problemy, aby punktować na dwóch frontach, czego przykładem jest "Kolejorz" przed rokiem. To szansa dla Lecha, aby odskoczyć od głównego rywala w walce o mistrzostwo. Na razie podopieczni Macieja Skorży zdobyli 7 na 9 możliwych punktów, a kolejne powinni zainkasować w meczu z beniaminkiem. Wprawdzie stadion w Niecieczy jest specyficzny, ale "Kolejorz" ma wszystkie atuty po swojej stronie, aby tutaj wygrać. Zwłaszcza że beniaminek nie rzuca na kolana i na razie zdobył 2 punkty za domowe remisy ze Stalą Mielec i Wisłą Kraków. Tym bardziej Lech nie powinien odnieść porażki, stąd podpieramy się opcją Remis = Zwrot.
Warta Poznań – Legia Warszawa. Typ: Legia Warszawa – Remis = Zwrot (1.76, PZBuk) Zdajemy sobie sprawę z tego, że na obecnym etapie sezonu dla Legii najważniejsze są europejskie puchary, ale trudno przejść obojętnie wobec tak wysokiego kursu na mistrza Polski. Legia ma już pewny udział w Lidze Konferencji, ale wciąż walczy o bardziej prestiżowe rozgrywki. Dlatego z pewnością i w tym meczu trener Czesław Michniewicz da odpocząć swoim kliku podstawowym zawodnikom. Efekt tego widzieliśmy choćby w Radomiu, gdzie Legia przegrała z Radomiakiem 1:3. Jedna porażka na początku sezonu w zupełności wystarczy, zwłaszcza że największy konkurent z Poznania prezentuje się naprawdę dobrze i nie traci głupio punktów. Liczymy na to, że Legia pokaże głębię składu i nie przegra meczu z Wartą, która po znakomitym poprzednim sezonie również i w tej kampanii potrafi zaskoczyć. Drużyna z Poznania nie przegrała jeszcze meczu, remisując z dwoma innymi pucharowiczami – Śląskiem i Pogonią. Poza tym Warta 4:0 rozbiła Górnik Łęczna. Wiele wskazuje, że może zaskoczyć Legię, ale mając na uwadze nieprzewidywalność Ekstraklasy, mimo wszystko stawiamy, że zespół z Warszawy przywiedzie do stolicy przynajmniej punkt.
Śląsk Wrocław – Górnik Łęczna. Typ: Śląsk Wrocław (1.92, TOTALbet) Wszystko w tym meczu przemawia za gospodarzami. Jak przewidywaliśmy, Górnik Łęczna to główny kandydat do spadku, który już na początku sezonu ma bardzo trudno. W trzech dotychczasowych meczach klub z Łęcznej zdobył tylko punkt za domowy remis z Cracovią. Poza tym zdecydowanie uległ Zagłębiu Lubin i Warcie Poznań, przegrywając u siebie aż 0:4. Jeżeli szukać gdzieś szans dla gości to w zmęczeniu gospodarzy, którzy we czwartek rozgrywają mecz w Izraelu w Lidze Konferencji. Jakość na pewno jest po stronie piłkarzy prowadzonych przez Jacka Magierę. Śląsk gra bardzo ofensywie i mimo że traci bramki, to również zdobywa ich całkiem sporo. Przy tak dziurawej obronie, jaką mają goście, gospodarze powinni sobie stworzyć przynajmniej kilka dogodnych sytuacji.

3. kolejka

Radomiak Radom – Górnik Łęczna (kto wyżej na koniec sezonu). Typ: Radomiak Radom (1.55, TOTALbet) Niezły kurs, jak na zakład, że to Radomiak sezon 2021/2022 ukończy wyżej niż zespół z Łęcznej. TOTALbet kompletnie przestrzelił z kursami, ponieważ forBET na to zdarzenie wystawił kurs zaledwie 1.27. Od początku twierdziliśmy, że Radomiak może być miłą niespodzianką tej kampanii Ekstraklasy. Potwierdziły to dwa pierwsze mecze, w których beniaminek zremisował dość szczęśliwie w Poznaniu, a następnie pokonał przed własną publicznością mistrza z Warszawy. Wprawdzie Legia nie zagrała w optymalnym składzie, ale zwycięstwo i tak robi wrażenie. W tym samym czasie Górnik zremisował u siebie z Cracovią Kraków i w pełni zasłużenie przegrał w Lubinie. Wydaje nam się, że drużyna z Łęcznej może mieć trudności z tym, aby utrzymać się w Ekstraklasie. Radomiaka widzimy znacznie wyżej.
Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin (kto wyżej na koniec sezonu) Typ: Śląsk Wrocław (1.75, TOTALbet) Po raz kolejny korzystamy z pomyłki oddsmakerów z TOTALbet. Zacznijmy od tego, że STS i forBET oferują na ten zakład kurs w wysokości tylko 1.30. Wydaje się, że Śląsk ma znacznie lepszy skład i będzie walczył w górnej połowie tabeli. Problemem dla typu i straty punktów na początku sezonu mógłby być awans zespołu ze stolicy Dolnego Śląska do Ligi Konferencji Europy, ale do tego droga jeszcze daleka. Jak na razie Śląsk w dwóch meczach zdobył cztery punkty, Zagłębie ma na swoim koncie trzy "oczka". Pod względem kadry lepiej wygląda jednak zespół Jacka Magiery. Jeśli w sezonie Śląsk uzyska większą przewagę nad Zagłębiem, najprawdopodobniej będzie można ten zakład rozliczyć przez cash out, co również bierzemy pod uwagę, choćby z uwagi na możliwe zmiany w składach w przerwie zimowej.
Górnik Zabrze – Stal Mielec. Typ: obie drużyny strzelą bramkę (1.95, PZBuk) Oba zespoły bardzo słabo rozpoczęły sezon 2021/2022 Ekstraklasy. Powinniśmy zobaczyć przynajmniej po bramce z obydwu stron. Górnik przegrał dwa mecze, ale grał z zespołami z czołówki, mierząc się z Pogonią Szczecin oraz Lechem Poznań. Stal natomiast zremisowała z beniaminkiem z Niecieczy i przegrała z Piastem Gliwice. Nie jest wykluczone, że obie drużyny do końca będą walczyć o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Nie jest również tajemnicą, że i Górni, i Stal mają problem z grą w defensywie, dlatego na pewno okazje się pojawią.

2. kolejka

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Wisła Kraków. Typ: obie drużyny strzelą (1.86, PZBuk) W tym meczu stawiamy, że obie drużyny zdobędą przynajmniej po bramce. Jak wspominaliśmy przed 1. kolejką, beniaminek punktów powinien szukać przede wszystkim u siebie. Sama Wisła, mimo wysokiego zwycięstwa, od dawna nie zachwyca grą w defensywie, a więc kilka sytuacji gospodarze powinni sobie stworzyć. Przynajmniej jeden gol dla Wisły również powinien mieć miejsce. W pierwszym swoim meczu po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej Bruk-Bet zremisował ze Stalą Mielec (1:1), choć to beniaminek był w tym pojedynku zdecydowanie lepszy. Teraz czas na mecz z krakowską Wisłą, która jest liderem tabeli po pierwszej kolejce. Warto zauważyć, że wszystkie mecze w Ekstraklasie między tymi drużynami, kiedy gospodarzem był Bruk-Bet, obfitowały w gole. Jak dotąd były trzy takie spotkania, które kończyły się wynikami 3:3, 2:3 oraz 2:4. Oby teraz było podobnie.
Lech Poznań w TOP3. Typ: Tak (2.00, STS) Taki kurs na podium Lecha bierzemy w ciemno. Wprawdzie to dopiero początek sezonu, a Lech już w pierwszej kolejce stracił punkty, ale w meczu z Radomiakiem pokazał się z naprawdę dobrej strony, choćby zdobywając dwa gole, które nie zostały uznane przez arbitra. Oczywiście typ jest nieco ryzykowny, ponieważ wiele może zmienić się choćby w przerwie zimowej, ale po takim kursie chyba warto zaryzykować. Wydaje nam się, że kurs jest mocno zawyżony. Na przykład Etoto na to samo zdarzenie ma kurs zaledwie 1.67. Inne buki oferują po ok. 1.80. Wyjątkiem jest TOTALbet, gdzie również na to zdarzenie jest kurs 2.00. Warto pamiętać, że za rok Lech obchodzi 100-lecie klubu i w Poznaniu wszyscy mówią o zdobyciu mistrzostwa. Jeśli nawet nie uda się być na szczycie, podium powinno być koniecznością. Drugi rok z rzędu bez pucharów byłby dla Kolejorza tragiczny, zwłaszcza że Lech ma mocny skład, a na ławce trenerskiej zasiada jeden z najlepszych polskich szkoleniowców, jakim niewątpliwie jest Maciej Skorża.
Warto Poznań – Górnik Łęczna (kto wyżej na koniec sezonu). Typ: Warta Poznań (1.45, Etoto) Typujemy, że na koniec sezonu to Warta będzie wyżej w tabeli, choć kurs nie jest najwyższy. Przynajmniej na razie dla nas beniaminek z Łęcznej jest głównym kandydatem do spadku. Przed rokiem Warta była rewelacją całych rozgrywek. Wystarczy dodać, że beniaminek do końca bił się o europejskie puchary. W tym sezonie tak dobrze może już nie być, ale i tak zespół z Poznania powinien ukończyć rozgrywki wyżej niż Górnik Łęczna.

1. kolejka

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Stal Mielec. Typ: Nieciecza Remis bez Zakładu (1.97, Totolotek) Stal gra w Ekstraklasie tylko dlatego, że reforma powiększyła ligę do 18 zespołów i w poprzednim sezonie najwyższą klasę rozgrywkową opuściła tylko jedna drużyna. Co więcej, przed sezonem z Mielca odszedł Petteri Forsell. Stawiamy na gospodarzy, którzy na fali awansu nie powinni dać się pokonać zespołowi, który jest w ich zasięgu, a być może nawet nieco odstaje od nich umiejętnościami. Termalica to beniaminek Ekstraklasy, który w pierwszej serii gier podejmie Stal Mielec. Wydaje się, że oba zespoły na koniec sezonu znajdą się w dolnej części tabeli, a nie jest wykluczone, że będą do końca walczyć o utrzymanie. Osobiście wyżej widzimy beniaminka, który wygląda też lepiej pod względem personalnym. Do Niecieczy trafił m.in. znany z występów w warszawskiej Legii Czech Adam Hloušek. Inne ciekawe wzmocnienia to Muris Mešanović (Denizlispor), Filip Modelski (Podbeskidzie Bielsko-Biała) czy Nemanja Tekijaški (FK Spartak (Subotica). Termalica nieźle prezentowała się też w sparingach, 4:0 pokonując Cracovię i przegrywając 2:3 z Hapoelem Beer Szewa.
Lech Poznań – Radomiak Radom. Typ: Lech Poznań over 6,5 rzutów rożnych (1.55, forBET) Nie wydaje nam się, że będzie to łatwy mecz dla gospodarzy. Stąd idziemy w rzuty rożne Lecha. Linia nie jest specjalnie niska, ale zwłaszcza przy Bułgarskiej Lech potrafi nabijać kornery. Jako że Lech nie gra w europejskich pucharach, wydaje nam się, że od początku powinien znajdować się w czołówce. Na plus na pewno są transfery. Do Poznania powrócili lub zostali sprowadzeni Đorđe Crnomarković, Barry Douglas, João Amaral, Joel Pereira, Radosław Murawski czy Artur Sobiech. Wprawdzie odszedł Tymoteusz Puchacz, ale i tak było to udane okienko transferowe dla Kolejorza. Warto zauważyć, że za rok zespół ten będzie świętował 100-lecie i w Poznaniu głośno mówią o tym, że liczy się tylko tytuł. Niestety, z uwagi na działania zarządu, Lech nie będzie mógł liczyć na swoich fanów, którzy bojkotują mecze. Po drugiej stronie jest Radomiak, który po wygraniu zaplecza Ekstraklasy z dobrej strony pokazał się w meczach sparingowych. Bardzo możliwe, że będzie to najlepszy z beniaminków, który będzie niespodzianką na miarę ubiegłosezonowej Warty Poznań.
Legia Warszawa – Wisła Płock. Typ: Wisła Płock strzeli gola (1.63, STS) Typ bardziej przeciwko Legii aniżeli za Wisłą, ale są ku temu podstawy. Przede wszystkim Legia walczy w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jeśli w dwumeczu upora się z zespołem z Tallina, nie tylko będzie w grze o awans do LM czy LE, ale na pewno zapewni sobie udział w fazie grupowej nowego tworu UEFA – Ligi Konferencji Europy. Oznacza to przynajmniej 6 meczów grupowych na europejskiej arenie na jesień i dodatkowe profity do kasy klubu. Dlatego po szczęśliwym zwycięstwie z Florą 2:1 w pierwszym meczu u siebie, trener Czesław Michniewicz na pewno da odpocząć podstawowym zawodnikom, zwłaszcza że Legia wyglądała w tym spotkaniu słabo fizycznie. Z Płocka latem odeszli m.in. Airam Cabrera, Ángel García, Giorgi Merebaszwili czy Cillian Sheridan. Po stronie zysków Nafciarze mogą zapisać powrót Dominika Furmana oraz transfery Marko Kolara i Antona Krywociuka. Jak pokazuje historia, w meczach Ekstraklasy Wisła przy Łazienkowskiej zdobywała przynajmniej gola w każdym z ostatnich 6 meczów. Oby teraz było podobnie.

Podsumowanie sezonu Ekstraklasy 2021/2022

Z kilku powodów sezon 2021/2022 na pewno zostanie przez kibiców zapamiętany na długo. Jeżeli mamy zacząć od pozytywów, z pewnością jest nim mistrzostwo Polski zdobyte przez zespół Lecha Poznań, chociaż już przed sezonem dawaliśmy tej drużynie duże szanse na majstra. Szczególnie że Lech obchodzi w tym roku 100-lecie istnienia.

Po raz kolejny dobrze wypadły zespoły Rakowa Częstochowa (2. miejsce i Puchar Polski) oraz Pogoni Szczecin (3.). Oprócz tych trzech zespołów w europejskich pucharach zagra także gdańska Lechia (4. miejsce). Plusy należy też postawić przy kilku innych drużynach: Wisła Płock (6. miejsce), Radomiak Radom (7.), Górnik Zabrze (8.), Cracovia (9.) czy Warta Poznań (11.).

Oczywiście nie zabrakło też rozczarowań. Dwa największe to na pewno postawa warszawskiej Legii (10.) i Wisły Kraków (17.), która pożegnała się z Ekstraklasą. Wprawdzie Wisła od wielu sezonów grała słabo, ale chyba nawet najwięksi pesymiści nie spodziewali się, że zespół „Białej Gwiazdy” może spaść z ligi. Dwaj inni spadkowicze to Górnik Łęczna i Termalica Bruk-Bet Nieciecza, ale tym zespołom już przed sezonem nie dawano wielkich szans na utrzymanie. Zawiodły też drużyny Jagiellonii Białystok (12.), Zagłębia Lubin (13.) i Śląska Wrocław (15.).

Nagrody indywidualne za sezon Ekstraklasy 2021/22

  • Piłkarz Sezonu – Ivi Lopez (Hiszpania/Raków Częstochowa),
  • Trener Sezonu – Maciej Skorża (Lech Poznań),
  • Bramkarz Sezonu – Vladan Kovacevic (Raków Częstochowa),
  • Obrońca Sezonu – Bartosz Salamon (Lech Poznań),
  • Pomocnik Sezonu – Ivi Lopez (Hiszpania/Raków Częstochowa),
  • Napastnik Sezonu – Mikael Ishak (Szwecja/Lech Poznań),
  • Młodzieżowiec Sezonu – Jakub Kamiński (Lech Poznań),
  • Król strzelców – Ivi Lopez (Hiszpania/Raków Częstochowa) – 20 goli,
  • Gol Sezonu – Fabian Piasecki (Śląsk Wrocław),
  • Numer Sezonu – Flavio Paixao (Portugalia/Lechia Gdańsk) – 101 goli w ekstraklasie (pierwszy
  • obcokrajowiec w Klubie 100).
gdpr
Aby optymalnie zaprojektować i stale ulepszać dla Ciebie naszą stronę internetową, używamy plików cookie. Kontynuując korzystanie z witryny, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Więcej informacji na temat plików cookie można znaleźć na naszej stronie.
Polityka Cookies Akceptuję